Porządki

O, jak się uśmiechnęłam do tego obrazka. Sprzątanie potrafi dawać złudzenie kontrolowania rzeczywistości – im mniejsze poczucie sprawczości mamy w różnych kwestiach, tym bardziej nieludzko święty staje się porządek (o sprzątaniu będzie przynajmniej jeden rozdział w powstającej książce o Adamie i Ewie planujących sobotę. I nie, to nie będzie w …

Nie musisz dostać gorączki

Nie choruję na przedświąteczną gorączkę. Cieszę się, że udało mi się zadbać o taki Adwent, w którym z listy spraw odpadały po kolei rzeczy zbędne, na które nie mam sił, które nie służą, osłabiają zdolność bycia blisko siebie i innych. Odkrywam po raz kolejny, jak dobrze jest znajdować się w …

Był środek nocy

Chciałam naszemu 3,5-letniemu synkowi przygotować kalendarz adwentowy na miarę jego zrozumienia, by mógł czekać na Święta. Zaczęłam więc przygotowywać obrazek z tradycyjną „drabinką”, schodami z Nieba, po których schodzi Boże Dzieciątko. Był środek nocy, a ja stałam i patrzyłam na tą drabinę, i rodził się we mnie bunt. Skoro schody …

Szantaż jest nie fair

Przy okazji grudnia mam trochę przemyśleń odnośnie rodzicielskiego szantażu, jaki niekiedy się zdarza – a do którego dobrze „służą” rozmaite świętości tego czasu. Mikołaj, który nie da prezentu, Dzieciątko Jezus, które nie przyjdzie. A przez cały rok rodzic, który sobie pójdzie, zostawi albo odda dziecko komuś. Spisałam to wszystko w …

Życiodajne „dziękuję”

Jak życiodajne jest słowo „dziękuję”. Kiedy mówisz „dziękuję” dajesz znać drugiemu człowiekowi, że ma Ci coś do zaofiarowania. Choćby to były zwykłe, drobne rzeczy. Zrobione zakupy. Podany posiłek. Odebranie paczki na poczcie. Zawiezienie dzieci do szkoły. Zamieszanie kawy. Dobre słowo. Dziękując, pozwalasz drugiemu poczuć się bogatszym w dobro. Kompetentnym. Zauważonym. …

Mój przyjaciel, poczucie winy

Na koniec spaceru z uczuciami, do którego zapraszałam w ostatnim czasie, chcę się zatrzymać przy poczuciu winy. Ono opowiada mi o tym, że mam coś do naprawienia, że względem kogoś mogę mieć jakiś dług, że nie wszystko mi wyszło, nawet jeśli intencje były wspaniałe. Pomaga zajmować się tymi, którzy przeze …

Uczucia nienazwane

Przyglądałyśmy się wczoraj na warsztatach [KLIK], a nawet doświadczałyśmy, jak dzieci (nie)radzą sobie z emocjami i dlatego bardzo potrzebują w tej dziedzinie bliskiej pomocy dorosłych w tym, aby poczuć, nazwać, zrozumieć swoje emocje – i nauczyć się coś z nimi robić. Możemy mieć różne doświadczenia, ale raczej jesteśmy jeszcze ciągle …

Zadbać o siebie w konkretach trudnego czasu

Nieprzerwane choroby w naszej rodzinie i inne trudności, jakie napotykamy, tworzą od początku września z naszej codzienności poligon wyzwań. Mobilizujemy wszystkie siły, by znajdować sposoby poradzenia sobie z nimi. Pewnie nie jesteśmy w tym odosobnieni. Wraca do mnie w tym czasie mocno myśl o tym, że oboje jako rodzice potrzebujemy …

Bliżej siebie – bliżej dzieci

Żeby móc odnosić się do dziecka cierpliwie, łagodnie i z miłością, trzeba umieć opiekować się sobą. Trzeba umieć się zająć swoją własną złością, poczuciem winy, wstydem – bo one mówią, że coś w nas samych prosi o uwagę. Trudno jest reagować na potrzeby dzieci, gdy dopiero co ktoś nas niesprawiedliwie …

Dom, w którym chce się być

Jakoś przez ostatnie dni towarzyszyła mi refleksja, którą dzieliłam się na blogu, nad tym, czy ocena pomaga bliskości. Mam głębokie przekonanie, że oceny generalnie najczęściej przeszkadzają nam w zbudowaniu mostu do drugiego człowieka. Ale przeszkadzają także w utrzymaniu łączności z sobą samym. Uderzyły mnie w dzisiejszej Ewangelii słowa o wewnętrznie …