Ubogaciły moje życie tego lata

Ubogaciły moje życie tego lata

Chciałabym się z Wami podzielić kilkoma darami, które ubogaciły tego lata moje życie. A kocham drobiazgi, które niosą w sobie pamięć osób, miejsc i odkryć – i można je potem zabierać w codzienność.

Figurka podarowana przez mojego brata bliźniaka – który wie, jak ogromnie bliska sercu jest mi seria zaprojektowana przez Susan Lordi. Wiele do mnie mówi o tym, że warto otaczać opieką swoje relacje wewnętrzne. Że one nie są byle jakie i nieważne, ale pierwsze i kluczowe. O tym, że bycie blisko siebie samej i przyjmowanie siebie ze wszystkimi kruchymi i trudnymi częściami wnosi tej rodzaj pokoju, w którym możemy przyjmować innych.

Kadzidło z drzewa sandałowego, ukryte w glinianym naczyniu wykonanym przez artystkę Elę Filipkiewicz, której prezenty zdobią nasz dom. Przywiezione z cudnego czasu zatrzymania nad jeziorem w Zaniemyślu – z rekolekcji, na które przyjęła nas wrocławska Wspólnota HalleluJah, podobnie jak w ubiegłych latach. Zostanie to naczynko dla mnie pamięcią o bliskości, która daje życie. Bliskości Jego i drugiego człowieka.

Łańcuszek z moim imieniem, który dostałam na urodziny od Mamy. No, zachwycił mnie. Dobrze jest przypominać sobie, jak ta osoba, z którą spędzam najwięcej czasu ma na imię. Jaką ma historię. Na czym jej zależy. Czego się boi. Czego potrzebuje. Co może ofiarować innym. Dobrze jest patrzeć w lustro i lubić z nią być. ?

I wreszcie filiżanki. Pamiątka także z Zaniemyśla, którą kupiłam za grosze w uroczym sklepie z napisem „Starocie”. Do wszelkich kombinacji kaw. Do kawy we dwoje z Andrzejem. Ale też do porannej kawy rano na zebranie myśli. Do #kawyzJezusem. Pijam ją z Nim od jakichś ośmiu lat, a na rekolekcjach zafascynował mnie pomysł, że można Mu także zostawić filiżankę.

Zaraz wyjeżdżam z dziećmi na wieś i jeszcze z własnego progu ściskam Was ciepło, życząc Wam wielu darów ubogacających Wasze życie. Które przyjdą od innych i które sprawicie sobie sami ❤️

m

#darubogacającyżycie #okruchycodzienności