Paluszek i główka to szkolna wymówka
Obudziłam się z raną na dziąśle i nieprzytomnością, która sygnalizowała, że albo budzik za wcześnie zadzwonił, albo poszłam spać za późno, starając się domknąć przynajmniej najważniejsze sprawy, by dotrzeć w końcu do łóżka. Może też jakaś część mnie tego ranka wymazała mój kontekst: 4,5 tysiąca kilometrów zrobionych tego sierpnia autem …