W pogoni za szczęściem

Angielski tytuł, The Pursuit of Happyness, upamietnia słowo „szczęście” ze ściennego graffitti w biednej dzielnicy, z oczywistym bykiem ortograficznym – jakby od początku było wiadomo, że z tym „happyness” jest generalnie coś nie tak, i jeśli przychodzi, to mija się z wyobrażeniami. To film, który z mężem widzieliśmy w ten weekend – …

Przywództwo oparte na szacunku

Wiele lat poszukiwań i przemyśleń w temacie leadership zaprowadziło mnie do punktu wyjścia w określeniu najbliższego mi modelu skutecznego przywództwa. Nie będzie to przywództwo oparte na charyzmie, testosteronie czy wizjonerstwie, ale na szacunku i poczuciu odpowiedzialności za ludzi, z którymi się pracuje.  To, co jest w tym modelu piękne, to …

Gdy druga strona potrzebuje wsparcia

Tak się poskładało, że w tym roku i ja, i mój mąż, idziemy ścieżką wyjątkowo trudnych doświadczeń, które wymagają wielkiej pracy wewnętrznej, by je unieść i przy tym ocalić swoje człowieczeństwo – to znaczy kochać, działać i być. I to w taki sposób, który wydobywa z serca, co najszlachetniejsze, mimo …

Jak na pewno nie zbudujemy autorytetu

Byłam u lekarza specjalisty. Lekarka w wieku przedemerytalnym od mojego wejścia działała z pozycji przewagi. Zaznaczyła na wstępie, ile mamy czasu i jak bardzo mało, więc powinnam się spieszyć (ok, wiem, ile trwa wizyta, więc nie było to potrzebne). Używała mądrych słów i poprawiała co drugie moje. Zaznaczyła z góry, …

Szacunek

Od dłuższego czasu – zapytana o to, co jest dla mnie fundamentalne w budowaniu relacji, odpowiedziałabym, że szacunek. Aplikowany we wszystkich konfiguracjach. W miejscu pracy, przywództwie, w wychowywaniu dzieci i w małżeństwie. To postawa przeciwna przewadze, budowaniu siebie i swojego autorytetu kosztem drugiego, narzucania własnych wartości i wizji świata drugiej …

Umyłam okna

Umyłam wczoraj okna w kuchni. Niewiele było przez nie już widać, a piękna, letnia pogoda podsunęła pomysł. Że mogłabym to zrobić. Dla nas, kobiet, dom łatwo może stać się poligonem przymusów. Stąd przekazywane przez pokolenia listy rzeczy, które TRZEBA zrobić – przed świętami, przed wizytą gości, przed długim weekendem i …

Nie wypruwaj sobie flaków

To był dobry weekend. Temperatury letnie, wycieczka rowerowa w pobliskie ruiny tego, co było kiedyś „Śląskim Windsorem”, zanim Armia Czerwona spaliła, a władze PRL rozebrały resztki pozostałe z pożaru. Film obejrzany z Boskim, wspólne spacery. Niedziela zakończona wieczorną nauką ze średnim synem, bo zasyp sprawdzianów. Czemu o tym piszę? Cały …

W Zgierzu też może być pięknie

W ciągu ostatniej dekady pojęcie work-life balance w zasadzie skazano na banicję, mówiąc, że równowaga jest niepotrzebna. Liczy się życie z pasją, życie szczęśliwe, jedno, całe, w wielu rolach. Widzę w tym sens. Jednocześnie zastanwiam się, czym mierzy się tę pasję i czym się ją zasila. I w którym momencie całodobowy pasjonat …

Co JA mogę?

Dziś uchylam rąbka tego, co dzieje się między spotkaniami w ramach cyklu warsztatowego „Złap życie”: uczestniczki otrzymują graficzne upominki – pocztówki z myślą, pytaniem, czasami zadaniem, które wraca do tematyki spotkań. Dzisiejszy dzień jest zachętą do szukania swojej strefy wpływu – zamiast wydatkowania energii, a nieraz wręcz rujnowania siebie, na …