Co to znaczy, że jestem z Tobą

„Wiele środowisk katolickich okłada słowo „potrzeby” klątwą. Nie ufa mu za grosz, odcinając jakąś kluczową i piękną część człowieczeństwa. Kojarzy je z wykorzystaniem innych, by o moje potrzeby dbali. Często radykalnie zresztą odwraca ten postulat w jakimś antropologicznym absurdzie, że ‚to ja bezinteresownie zaspokoję wszystkie twoje potrzeby, nic nie potrzebując’. Że da się widzieć ciebie, nie biorąc pod uwagę siebie. I tylko nikt nie daje polisy na to, co będzie, gdy ktoś dający siebie w ten sposób w małżeństwie, rodzicielstwie i przyjaźniach wyląduje na pustkowiu braku sił na jakikolwiek ciąg dalszy.”

To fragment z ostatniego tekstu dla portalu Aleteia Polska [KLIK]. Dzielę się z Wami w tym tekście tym, czym dla mnie jest bycie z kimś. A o czym to jest dla Was?

Bądźcie dobrzy dla siebie <3

m

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *