Jest taki malutki kawałeczek nas, który potrafi zabierać połacie życia, jeśli nie został zaopiekowany.
Malutki, bo ma trzy miesiące albo trzy latka, albo trzynaście.
Chciałaby jeść truskawki i żeby ktoś razem z nim szukał w chmurach kształtu waty cukrowej albo wielkiego okrętu, gdy leżycie na ciepłej od słońca trawie i wokół słychać tylko niskie buczenie trzmieli, lądujących chwiejnie w kielichach maków.
I może jeszcze cykanie świerszczy – jak tykanie zegarów, których wskazówki stoją w miejscu, a może nawet cofają się.
Do czasów najlepszego budyniu u cioci na wsi.
Ale też do czasów wielkich strachów, zawiedzeń, opuszczeń.
Gdy chcemy zajmować się swoim ziemskim, zwykłym czasem, nie sposób nie zacząć wędrówki w odwrotnym kierunku niż przewracamy kartki kalendarzy.
Ponieważ jeśli nie „zmarnujemy czasu” na zrozumienie tej maleńkiej części nas i zatroszczenie się o jej potrzeby, by nie chodziła po świecie sama – czas nam będzie znikał i gubił się w nieskończoność.
Będzie upływał na próbach ukojenia jej bólu na najbardziej chybione sposoby.
Żeby się komuś przypodobać. Żeby spełnić oczekiwania wszystkich. Żeby wreszcie odetchnąć, gdy czas pożerają nas sociale albo tasiemce seriali (tak potrzebnych, jako kontakt z kulturą, i tak zabierających nas z życia, gdy stają się znieczuleniem).
Jeśli chcesz razem ze mną uczyć się, jak znajdować czas dla tej małej cząstki, zapraszam Cię serdecznie do grupy rozwojowej online „Uwolnij czas”.
Grupa startuje już dzisiaj.
Spędzimy razem 4 tygodnie.
Jeszcze dzisiaj dołączysz w niższej cenie – 190 zł zamiast 220.
Szczegóły znajdziesz TU [KLIK].
A jeśli wolisz pracę opartą na indywidualnej relacji, zapraszam na coaching w nurcie Gestalt, w gabinecie we Wrocławiu lub online. Szczegóły znajdziesz TU [KLIK].
Pięknego Dnia Dziecka
Małgosia
Na zdjęciu – obraz z mojego pierwszego w życiu pleneru malarskiego, 3 lata temu.
