List do mnie sprzed dwóch lat

List do mnie sprzed dwóch lat

Dwa lata temu napisałam do siebie ten list.

Napisałam go w ostatnim dniu pobytu w miejscu ukrytym na mniej uczęszczanym pojezierzu daleko, daleko od mojego domu.

W cudnym domu, do którego kocham wracać.

Napisałam do siebie, o czym potrzebuję pamiętać – a na pewno nie będę, gdy przyjadę za rok i za kolejny rok. Gdy wypadnę z roku pracy i szykowania wakacji jak ktoś wyrzucony z rozpędzonego pociągu.

Będzie mi się wydawało, że muszę zapełnić ten czas działaniem.

Mój list, który dawał mi wskazówki, jak pozwolić ciału i umysłowi przypomnieć sobie rozkoszny urok beztroski, był ze mną każdego dnia.

Witał mnie otwarty.

Jak opiekun mojego odpoczynku.

Wierzę, że możemy tak dbać o siebie – podróżując w czasie. Że te podróże są ważne. Że to, co do siebie mówimy z miejsca wyregulowania i życiowej mądrości – staje się latarnią na trudniejsze momenty i na takie, gdy wydaje się nam, że nic się w naszym życiu nie dzieje.

Dzięki temu listowi miałam przepiękny urlop, mimo deszczu, zimna i innych przeciwności – jak w tytule animacji sprzed lat.

Jeśli chcecie zostawić dla siebie ważne ślady z Waszego dziś – ku temu, co przed Wami – zapraszam Was serdecznie na warsztat „Czas na Twoje życie” – o naszej relacji z czasem i tym, co dla nas ważne.

Poprowadzę go na ZOOM jutro, we wtorek 28.07. o godz. 18:30-21:00.

Szczegóły TU [KLIK].

Możesz też zadbać o swoje jutro ze mną w coachingu lub psychoterapii.

Bądź dobry, dobra dla siebie

Małgosia