…czyli dlaczego lepiej, gdy wsparcie staje się dla nas sposobem na życie – o tym była wczorajsza konferencja, w której miałam przyjemność dzielić się z Wami myślami i doświadczeniami na portalu Kierunek Niebo.
Mówiłam o kulturze rywalizacji, która pozbawia nas poczucia połączenia z innymi ludźmi i życzliwości dla siebie samych. O destrukcyjnej sile szukania wspólnoty w tym, „kto ma gorzej” lub „kto sobie zrobił gorzej”. O budowaniu sieci wsparcia wtedy, gdy jest tylko „zwyczajnie”, żeby mieć się na czym oprzeć jak robi się bardzo trudno. O potędze obecności. I o wspieraniu siebie samych.
Możecie obejrzeć konferencję na FB [KLIK] i YouTube [KLIK] (linki bezpośrednie do konferencji). A dla tych, którym łatwiej będzie przystanąć tutaj, umieszczam ją także poniżej.
Bądźcie dobrzy dla siebie <3
M
Małgosiu, bardzo Ci dziękuję za tę konferencję. Bardzo mnie poruszyła. Dokładnie tak to jest: szukamy pomocy dopiero wtedy, kiedy musimy. Bo to wstyd. Bo to jakaś ujma. Bo powinniśmy sobie ze wszystkim radzić sami.
Prześcigamy się w tym, kto ma gorzej, bo nie można mieć w życiu dobrze. A kiedy ktoś potrzebuje pomocy, chcemy go od razu zbawić, zamiast po prostu wysłuchać, zobaczyć i przytulić.
Wiele z Twoich myśli potrzebuję sobie „wypisać na ścianie”. Dziękuję Ci.