Asertywność

Mylona, o jak bardzo, z tym, czym nie jest. „Ale on asertywnie pojechał!!!” – wtedy, gdy czyjś tekst był po prostu chamski. „On jest strasznie asertywny” – słychać niekiedy o człowieku, który nie liczy się z innymi i ma w zwyczaju (czasem w białych rękawiczkach) tratować granice stawiane przez innych …

Nie potrzeba bata

Nadal jeszcze dochodzę do siebie po weekendzie ze zjazdem, podczas którego praca jest tak intensywna, że trudno go nazwać odpoczynkiem od zajęć domowych. Wczoraj po południu wpadłam znowu do czarnej dziury nieprzytomności mimo trwania nadal dnia – i pomyślałam, że ratunek w kawie. A potem, że właśnie nie. Że nie …

Dzieci są ważne

Poruszyły mnie bardzo ostatnio dwie sprawy: pierwsza – dosniesienia, ostatnio jakby na potęge, o aktach okrucieństwa wobez dzieci. Bastialstwa, rzec by można. Niezmiennie jednak także porusza mnie do żywego filozofia „zimnego chowu”, „wypłakiwania”, szarpania, negowania potrzeb dzieci i niesłyszenia ich głosu. Podczas zjazdów Szkoły Trenerów Grupy SET mówimy często o …

Zaproszenie na warsztaty „ZŁAP ŻYCIE”

Przygotowwywanie zapisów sprawiło mi szczególną radość, bo było miejscem współpracy z naszą córką w dziedzinie sztuki filmowej. Ania stanęła za kamerą i podpowiadała kruczki montażowe. Pomyślałam bowiem, że mogę wiele o warsztatach pisać, ale mogę i poopowiadać – i w ten sposób powstało kilka krótkich filmików (próbka poniżej, reszta na …

Odsłonić własne serce

Te rzeczy pozornie słabe i małe wymagają jednak wielkiej odwagi. Łatwiej jest powiedzieć: „Czy zawsze tak późno musisz wracać z pracy?” albo że „obchodzi Cię tylko ten Twój projekt” niż „czuję się dzisiaj jakaś rozbita, czy mógłbyś spędzić ze mną trochę czasu?” Łatwiej wypalić: „Czy w tym domu tylko ja …

Czułość

Otrzymałam zapytanie, czy na blogu w Wielkim Poście będę nawiązywać do pracy nad sobą. Zastanowiłam się. To taki moment w moim życiu, że potrzebuję dystansu do pojęcia „pracy nad sobą”. Widzę za to rosnącą we mnie nieustannie potrzebę szacunku dla procesów, jakie zachodzą w człowieku i niszczącą rolę presji, by …

Być żywym człowiekiem

Wypadł mi dysk. Po raz kolejny na przestrzeni dwudziestu lat (wcześnie zaczęłam dyskopatyczną przygodę). A że wtorki rezerwuję zawsze dla JA+JA, dysk poprowadzi mnie przez krainę relacji z sobą. Mogłabym – naprawdę łatwo się to nasuwa – wreszcie skorzystać z okazji, by dowalić sobie za cały tryb życia, który zaprowadził …

Cudowne dziecko (2007)

Niezwykły film, opowieść poruszająca najbardziej wrażliwe struny. Z pogranicza fabuły i metafory, łączy realistyczny świat z cudownymi zwrotami akcji. To, co w nim najbardziej realne – to dojmująca głębia doświadczenia człowieka. Obejrzałam zachęcona nagłówkiem na jednym z portali (na czytanie recenzji brakło już czasu). Bohater – to 11-letni chłopiec (dokładnie, …

Zdradzić siebie

Są na to rozmaite patenty. Począwszy od pewnych subtelności, ironicznych uwag na własny temat, niewinnego pomniejszania, aż po jawne dowalanie sobie. „Ja to jak zwykle wszystko zepsułam”. „Oczywiście nie można mi zaufać”. „Jestem idiotą i na każdym kroku to potwierdzam”. Zdrada siebie to także te momenty, gdy dokonujemy rozmaitych transakcji. …

Spacer po własnych górach

Pisałam ostatnio mniej, bo zajął mnie spacer po Himalajach własnej codzienności. W zasadzie wszystko jest podobne do tego, z czym mierzą się wspinacze. I nie chodzi mi generalnie o walkę z przeciwnościami – tymi na zewnątrz, i jeszcze trudniejszymi w sobie samej. Ponieważ mam ostatnio więcej pracy z racji przygotowywania …