Zadać sobie dobre pytanie

W noworocznym remanencie, gdy wydaje mi się, że już dobrze zdefiniowałam obszary, co chciałabym robić inaczej, lepiej, bardziej – szczególnie w relacji do najdroższych mi osób i do siebie samej, okazuje się, że to tylko połowa drogi. Pomyślałam na przykład, że chciałabym zaangażować więcej sił we wsparcie średniego syna w …

Spać więcej, aby żyć bardziej

Wstaliśmy dzisiaj o 11:00. Wszyscy po kolei. Najmłodszy synek, który obudził się po 7 i jeszcze zasnął. Średni, który całą noc ganiał do toalety z powodu tak zwanych „sensacji”. I ja, która miałam kilka pobudek i zdążyłam o szóstej rano wyprawić najstarszą córkę do szkoły. Mąż, dzięki sytuacji zdrowotno-sanitarnej, mógł …

Kolęda dla odrzuconych

Odrzucenie boli, często zamyka na relacje, upośledza zaufanie, otacza człowieka emocjonalnym murem – by już  nigdy ponownie nie zostać odrzuconym. Myślę, że jest takim dramatem właśnie dlatego, że zaprzecza całkowicie perspektywie bycia w relacji, perspektywie miłości, w jakiej pomyślał ludzi od początku Bóg. On poza relacjami nie istnieje; sam w …

Miłość, która ocala naszą kruchość

Gdy zamyślam się nad wszystkimi paradoksami Adwentu, dochodzę do wniosku, że naprawdę wywraca nasze przekonania. Startujemy w niego jako w piękny czas rozwojowy, gdy możemy zrobić coś inaczej i lepiej niż zawsze. Przy okazji jednak odsłania naszą słabość i tworzy przestrzeń wołania o to więcej, którego nie wykrzesamy sami z …

Driving home for Christmas

śpiewał Chris Rea, przechodząc do historii piosenek z dzwoneczkami. Święta i dom – to jak nierozłączna para. Boże Narodzenie w hotelu, w Trynidadzie albo Laosie wydaje się do przeżycia, ale przecież pierwsze skojarzenie, jakie nam przyjdzie do głowy, to  Święta w naszym własnym domu. Obrazy, zapachy, światło, dźwięk, uczucia. Do …

Czasem trudno przyznać się do błędu

… dlatego, że mamy różne bardzo cenne części samych siebie. Cenne, kruche, drogie, otoczone lękiem przed doznaniem uszczerbku. Wśród nich znajduje się „JA idealne” – to, jakimi bardzo chcielibyśmy być i jakimi chcielibyśmy, by widzieli nas ludzie. Nie chodzi tu o manipulację. JA idealne to cel, do którego instynktownie dążymy. …

Adwent po półmetku

Jest coś takiego w Adwencie, że obok tak rozmaitego dobra, do jakiego nas ciągnie, odsłania także niedobory i braki. Może to ważne, może o to chodzi. No bo pomyśl, jaki to miałoby sens, gdybyś do wieczerzy wigilijnej siadał syty i przekonany, że niczego już nie potrzebujesz. To przepaści głodu, pytań …

Dialog o potrzebach

Są nadal takie obszary i osoby, w odniesieniu do których to myślenie jest jeszcze dla mnie bardzo trudno dostępne. Ale w wielu wypadkach coraz częściej sięgam do niego automatycznie, zwłaszcza, gdy otrzymuję trudny czy – jak się na początku wydaje – nieadekwatny komunikat. Jest to myślenie, które pyta: o jakiej …

Przyjąć siebie

Łapię się znowu na myśleniu, że Adwent to głównie dawanie czegoś z siebie. Oczywiście, że dawanie jest sensowne, rozwija i sprawia, że świat wokół pięknieje. Łapię się jednak na tym, że można zgubić przyjmowanie. Przyjmowanie innych z kosmosem odmienności, jaki wnoszą; przyjmowanie zmian planów, wyzwań, a także małych i wielkich …

I’m every woman

…śpiewał zespół Chaka Khan do scen z niezapomnianego Dziennika Bridget Jones. Często słucham. Ostatnio słuchałam akurat, gdy odkryłam mole spożywcze w ogromnym pudle na klocki naszego najmłodszego synka, z którego korzystamy co dzień. Nie docieramy jednak do dna, a na nim spoczęły pewnie w jakiejś głebokiej prehistorii kawałki ciastek. W pełen wrażeń …