Kto w ciebie wierzy?

Gdy próbowałam w kuchni podsumować przedsięwzięcie przeniesienia trawnika z jednej strony ogrodu na drugą, zrealizowane z 12-letnim synem na tak zwanym spontanie, on rzucił w sposób zupełnie naturalny: „Udało się nam, ponieważ wszyscy w nas wątpili!”. Pomyślałam, że kurcze, raczej znam sentencje o innym brzmieniu. Raczej zawodnicy na podium, reżyserzy …

Udało się nam

Te słowa (umieszczone na grafice) powiedział do mnie nasz 12-letni syn, Krzyś. Po tym, jak udało się nam zrealizować nowatorski pomysł transplantacji trawnika. Zatrzymuje mnie to zdanie bardzo, bo nigdy tak nie myślałam. Kiedy jest prawdziwe? Podzielę się z Wami jutro refleksją, zwłaszcza że jestem na świeżo po sobotniej konferencji „Wychowanie …

Dni Gorszej Formy i te W Których Nic Nie Wyszło

Pamiętam,  że na kilka dni przed dojściem do głosu wszystkich symptomów choroby, pisałam w lutym na blogu o tym, dlaczego nie warto robić sobie kolejnej kawy, gdy człowieka ścina z nóg [KLIK]. Dziś już wiem, że to „ścinanie z nóg” miało swój powód w sytuacji mojego organizmu i wszystko układa …

Pragnę

Są ludzie, którzy proszą o pomoc nieustannie. Wydaje się, że zdelegowali już całe swoje życie na innych i jadą po kolorowej zjeżdżalni przysług. Jak dzwoni od nich telefon, lepiej nie odbierać, bo odmówić nie będzie prosto. Zdecydowana jednak większość osób, jakie znam, ma kłopot z tym, by o pomoc poprosić …

Nerwy, spięcia i inne kłopoty

Lubię słowo „realizm”. Realizm ogromnie pomaga. Bywa, że mówimy: „Chciałbym nie wyzłośliwiać się tak do żony”. „Chciałabym nie złościć się na męża”. „Nie krzyczeć na dzieci”. Bijemy się w pierś, że znowu „brakowało mi cierpliwości” albo „brakowało mi łagodności”. Powiedziałabym, że najczęściej najpierw brakuje jednak realizmu. Gdy jego nie ma, …

Perła

I tym razem dzisiejsza ewangeliczna opowieść o perle uderza mnie jako historia o czymś innym, niż dawniej myślałam. Jeśli z Ewangelii zabierze się najważniejsze – intymną relację między osobami – zostaje zbiór norm etycznych. Kupiec znalazł perłę, sprzedał wszystko, co miał i ją kupił. Cała aktywność jest po stronie człowieka. …

Dlaczego człowiek porzuca sam siebie?

Ostatni tekst [KLIK], będący swego rodzaju fantazją, podaną z ciepłym humorem, wywołał dyskusję, jak to jest, że można nie brać odpowiedzialności za swoją dorosłość. I nie chodzi o brak zdolności odpowiadania za innych, jak w przypadku beztroskich Piotrusiów Panów i Wiecznych Dziewczynek, dla których impreza nie kończy się nigdy, a …

Opiekun osoby dorosłej

Ostatnio rozmawiałam z bliską koleżanką, że na to byłoby duże zapotrzebowanie. Nawet, że tak powiem, istnieje pewna nisza do zagospodarowania. Na kogoś, kto dorosłej osobie powie, kiedy już pora spać. Poda filiżankę kakao. Przytuli, kiedy jest smutno. Wyśle na zumbę czy basen, żeby zadbać o zdrowie i zredukować napięcie psychiczne, …

Złość, która krzywdzi

Zachęcona recenzją Anny Sosnowskiej, redaktor naczelnej portalu Aleteia Polska, oglądałam ostatnio brytyjsko-amerykański mini-serial z Benedictem Cumberbatchem pt. Patrick Melrose. Ktoś w komentarzu do tego tekstu napisał, że każda scena tego filmu boli – i nie pomylił się. Film pokazuje w ogromnie inteligentny i bardzo poruszający sposób, jak trauma z dzieciństwa niszczy dorosłe …

Lodówka miejscem rozwoju (?)

Skąd biorą się przekonania, że gdy dziecko płacze, to najlepiej niech się wypłacze? Że jak się na nie nakrzyczy  z góry na dół, a potem zostawi, to ono sobie „przemyśli”? Że jeśli o coś prosi, to najlepiej powiedzieć „daj mi spokój”? Skąd się bierze taki pomysł na „rozwój”? Myślę, że …

Książka już jest :)

Zamieszczoną na zdjęciu radość przywiozłam dziś w nocy do domu. Siostry podały mi przesyłkę z drukarni do sali warsztatowej w Fundacji. Patrząc wstecz, nie mam pojęcia, jak ja napisałam tę książkę (informacje o niej TU – KLIK) – w cztery miesiące, w czasie poważnej choroby. Jeden z rozdziałów powstał podczas …