Opiekun potrzebuje zaopiekowania

To jest anioł, któremu kilka lat temu ubraliśmy szalik ze wstążki. I gdy tak spoglądam na niego, myślę o tym, że on, ogrzewając tego małego, zranionego ptaszka, sam też potrzebuje ogrzania. Żeby go nie zawiało. Żeby się nie przeziębił z niewyspania. Żeby mu nie zabrakło ciepła.

Opiekun, żeby mógł się troszczyć o innych, sam potrzebuje zaopiekowania. I są takie równorzędne relacje, w których możliwe jest to na zmianę – czasem ja opiekuję się tobą, a czasami ty mną. W wielu relacjach jednak taka jednoczesna wymiana nie zachodzi i nawet nie powinna. Nauczyciele opiekują się uczniami. Rodzice swoimi dziećmi. Terapeuci – pacjentami.

Kto zaopiekuje się opiekunem? Dorosłymi mogą się zaopiekować inni dorośli. Przyjaciele, znajomi, a kiedy potrzeba rozwikłać jakiś złożony problem – także specjaliści.

Żeby dawać empatię, potrzeba po nią także gdzieś chodzić. Żeby szanować i być cierpliwym, potrzeba być szanowanym i traktowanym z cierpliwością.

Nie da się jednak stać na deszczu i chronić małego pisklęcia, nie mając szalika. Warto więc szukać tych szalików wszędzie tam, gdzie się da, we wszelkich przejawach wsparcia dla naszego zwykłego, codziennego życia.

m

#dbanieosiebie #dbanieoinnych

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *