Udało się nam

Te słowa (umieszczone na grafice) powiedział do mnie nasz 12-letni syn, Krzyś. Po tym, jak udało się nam zrealizować nowatorski pomysł transplantacji trawnika. Zatrzymuje mnie to zdanie bardzo, bo nigdy tak nie myślałam. Kiedy jest prawdziwe? Podzielę się z Wami jutro refleksją, zwłaszcza że jestem na świeżo po sobotniej konferencji „Wychowanie …

Kłócić się krócej

Zastanawiam się, czy znam kogoś, kto pobrał się po to, by się kłócić z drugim człowiekiem. Bo mu tego brakowało, więc postarał się o żonę (lub męża). Wierzę, że jednak zdecydowana większość ludzi, wchodząc w małżeństwo, pragnie życia pełnego harmonii i porozumienia. Myślę nawet, że to pragnienie harmonii i porozumienia …

Dwa zdjęcia

Nasza córka zrobiła nam ostatnio dwa zdjęcia (są pod tekstem). Zobaczyłam je dopiero na karcie pamięci aparatu. Na pierwszym idziemy z Andrzejem, trzymając się za ręce. Trochę pochyleni, więc wcale nie tacy pod wrażeniem własnych sukcesów. Raczej doświadczający ciężaru rozmaitych spraw. Raczej wyglądamy jak ludzie, którzy trochę już pożyli. Wiele …

Pragnę

Są ludzie, którzy proszą o pomoc nieustannie. Wydaje się, że zdelegowali już całe swoje życie na innych i jadą po kolorowej zjeżdżalni przysług. Jak dzwoni od nich telefon, lepiej nie odbierać, bo odmówić nie będzie prosto. Zdecydowana jednak większość osób, jakie znam, ma kłopot z tym, by o pomoc poprosić …

Nerwy, spięcia i inne kłopoty

Lubię słowo „realizm”. Realizm ogromnie pomaga. Bywa, że mówimy: „Chciałbym nie wyzłośliwiać się tak do żony”. „Chciałabym nie złościć się na męża”. „Nie krzyczeć na dzieci”. Bijemy się w pierś, że znowu „brakowało mi cierpliwości” albo „brakowało mi łagodności”. Powiedziałabym, że najczęściej najpierw brakuje jednak realizmu. Gdy jego nie ma, …

Perła

I tym razem dzisiejsza ewangeliczna opowieść o perle uderza mnie jako historia o czymś innym, niż dawniej myślałam. Jeśli z Ewangelii zabierze się najważniejsze – intymną relację między osobami – zostaje zbiór norm etycznych. Kupiec znalazł perłę, sprzedał wszystko, co miał i ją kupił. Cała aktywność jest po stronie człowieka. …

Opiekun osoby dorosłej

Ostatnio rozmawiałam z bliską koleżanką, że na to byłoby duże zapotrzebowanie. Nawet, że tak powiem, istnieje pewna nisza do zagospodarowania. Na kogoś, kto dorosłej osobie powie, kiedy już pora spać. Poda filiżankę kakao. Przytuli, kiedy jest smutno. Wyśle na zumbę czy basen, żeby zadbać o zdrowie i zredukować napięcie psychiczne, …

Lodówka miejscem rozwoju (?)

Skąd biorą się przekonania, że gdy dziecko płacze, to najlepiej niech się wypłacze? Że jak się na nie nakrzyczy  z góry na dół, a potem zostawi, to ono sobie „przemyśli”? Że jeśli o coś prosi, to najlepiej powiedzieć „daj mi spokój”? Skąd się bierze taki pomysł na „rozwój”? Myślę, że …

Książka już jest :)

Zamieszczoną na zdjęciu radość przywiozłam dziś w nocy do domu. Siostry podały mi przesyłkę z drukarni do sali warsztatowej w Fundacji. Patrząc wstecz, nie mam pojęcia, jak ja napisałam tę książkę (informacje o niej TU – KLIK) – w cztery miesiące, w czasie poważnej choroby. Jeden z rozdziałów powstał podczas …

Gdy boimy się uczuć

Nawet pisząc czy mówiąc na warsztatach (i próbując wcielać w życie) o tym, w jaki sposób możemy dokonywać translacji naszych uczuć na język zrozumiały i do przyjęcia przez drugiego człowieka, myślę, że nie do przyjęcia byłby świat, gdyby wymazać z niego właśnie żywiołowość emocji i właściwe im środki wyrazu. Czytałam …

Czas nie leczy ran

Ciekawa jestem, skąd wziął się ten mit – o czasie leczącym rany. Jakby żywym dowodem, że nie, nie były rzesze ludzi zrozpaczonych, zgorzkniałych, którzy przestali wierzyć w cokolwiek, bo czas zakleszczył ich w nieuleczonej ranie. Oglądam czasem z Andrzejem filmy wojenne – on je lubi, a ja lubię spędzać czas …