Żywe wspomnienie z Targów

Jaki było moje popołudnie na Targach Książki w Warszawie?   Pełne przeżyć.   Spotkałam po raz pierwszy twarzą w twarz Anię Salawę, Dyrektor Wydawnictwa PROMIC – energią petardy załatwia milion spraw na minutę.   „Gosia, naprawdę istniejesz!”, wykrzyknęła. Spotkania w realu pozwalają poczuć i dotknąć, i tym się napawałam po …

Five Minute Journal, pięć minut namysłu

„Jak mogę wiedzieć, co myślę, dopóki nie zobaczę, co mówię?” (E.M. Forster, angielski pisarz i eseista) To zdanie wisiało na ścianie sali, w której mieliśmy jedne z wielu zajęć z pisania na filologii angielskiej. Uwielbiałam je całym sercem. Pisanie przychodziło do mnie jako sposób opiekowania się sobą i wyrażania siebie …

Przeżycia otulone refleksją

Na zdjęciu widzicie mojego 19-letniego syna, Krzysztofa, który nocą pisze dziennik. Taras zanurzony jest w głośny szmer cykad, a do plafonu na ścianie przybiegają jaszczurki. Słusznie spodziewają się, że właśnie tam będą się gromadzić komary, muszki i ćmy, więc kolacja podana. Widzę mojego syna za szybą, w połowie piżamy, bo …

Od myśli do papieru

Jakie to uczucie, trzymać w rękach fizyczną książkę, która najpierw była pomysłem, potem pisaniem w plikach na komputerze (wszystkich rozdziałów równolegle, bo przecież miały ze sobą rozmawiać)? Jest to uczucie niezwykłe. Zwłaszcza że książka jest pięknie wydana, miła w dotyku, z cudnie połyskującymi fragmentami grafiki. To uczucie takie, jak spoglądanie …

Złote confetti

Kiedy jesienią zeszłego roku zadzwoniła do mnie Ania Salawa, kierująca Wydawnictwem PROMIC, i zapytała, czy nie chciałabym napisać jakiejś książki, nie był to najlepszy dzień. Poprzedni ranek spędziłam z naszą dorosłą już, ale jeszcze bardzo młodą, córką w (kolejnej) specjalistycznej klinice, słysząc (kolejny raz), że do końca życia będzie się …

Napisałam dla Was książkę! :)

Tak wygląda szczęśliwy człowiek. Trzy dni temu, dwa dni po Walentynkach, czyli 16 lutego, odesłałam do Wydawnictwa pliki z tekstem książki. Jaki to był czas, jej pisanie? Przypomniał mi, jak gościnnym miejscem są dla mnie słowa. Jak się w nich zapominam i jak intensywne ze sobą prowadzimy rozmowy. „Przychodzą do …

Książka do suszenia liści

Zadzwoniło wczoraj do mnie wydawnictwo z pytaniem, czy nie napisałabym książki. Ach, to prawda, wraz ze spadaniem liści i innych spraw pomyślałam, że nic tak dobrze nie robi, jak napisanie książki. Chodzi mi to po głowie, chodzi za mną ta myśl. Pierwsza książka, jaką pisałam, nigdy nie wyszła z szuflady …

Trzeci list o odporności

W piątek napisałam trzeci list o tym, co wspiera naszą odporność psychiczną – i dotarł on do skrzynek osób zapisanych na newsletter. Jeśli go nie widzieliście, zajrzyjcie do spamu, ofert, społeczności, bo newslettery bywają tam przydzielane z rozdzielnika Waszych poczt. I co, jeśli znajdujecie się w gronie osób, które na …

Idzie nowe

Chcę Wam zasygnalizować, że niebawem ta strona zmieni nazwę i szatę graficzną. Wydarzyło się to już na fejsbuku, bo tam to znacznie łatwiejsze do ogarnięcia. Mój kącik tamże teraz ma tytuł „Małgorzata Rybak – Coraz bliżej siebie”. Stało się to wczoraj i spowodowało we mnie różne uczucia. A przecież zmiana …

Czy wiesz, dlaczego Pierre-Marie Dumont założył Aleteię?

Drodzy Czytelnicy, którzy zaglądacie na portal Aleteia Polska, dla którego mam radość pisać – czy zechcielibyście podzielić się Waszymi wrażeniami na temat portalu w króciutkiej, anonimowej mini-ankiecie? Byłoby to bardzo cenne! Aleteia istnieje w Polsce dopiero od 2,5 roku. Data jej urodzin zbiega się z moją – przez co jest mi …

Fragment książki „Wygrane małżeństwo. Jak ochronić miłość?”

Portal Aleteia Polska, jako patron medialny publikacji, zamieścił na swojej stronie fragment książki [KLIK]. Jeśli więc jeszcze do niej nie dotarłeś/dotarłaś, zapraszam do zerknięcia i sprawdzenia, czy to coś, co może zainspirować Ciebie do szukania ścieżek bliskości w Twoim związku. O czym jest ta książka? Najprościej – o dojrzewaniu. O …

Wakacyjna depesza

Przeszło dwa tygodnie temu zaczęłam wakacyjne podróżowanie z rodziną, które – gdy już się zaczyna – miewa tylko kolejne przystanki. Pamiętając czasy, gdy mój wakacyjny dyżur jako redaktor naczelnej i autorki trwał nieprzerwanie przez 365 dni w roku, by wyjść naprzeciw oczekiwaniom rozmaitych stron – przyznam, że z wielką ulgą …