„Jest pani zła”

Kiedy moja terapeutka mówi mi „Jest pani zła”, bywa, że bardzo się dziwię. Wydaje mi się, że opowiadam o sytuacjach, w których czuję smutek albo bezsilność. Coś jednak z mojej mimiki twarzy, napięcia w moim ciele lub właśnie „zgaśnięcia” oznak witalności musi komunikować, że chodzę naokoło złości. Że ją obchodzę. …

Szybko, szybciej, jeszcze szybciej

W szkole – poganiają nas. W pracy – poganiają nas, albo poganiamy się sami. Autorka książki „Chłopki” pisze, że wisi nad nami smagający kiedyś, wieki temu, bat. Pośpiech, rywalizacja, lęk przed oceną – wpychają nas do trybu przetrwania. A tam jest jedynie przetrwanie. Nie ma rozwoju, nie ma doświadczania własnej …

Historie złości niewidzialnych dzieci

To jest mała Lusia z książeczki pt. „Grzeczna”, która ma status białego kruka. Myślę sobie, że może dlatego, że powinna być sprzedawana w księgarniach jako elementarz dla dorosłych, a nie książeczka dla dzieci. Które dziecko chciałoby czytać o dziewczynce, która była tak grzeczna, że aż znikła? W domu Lusi nie …

Cisza, w której można pomieszkać

To kilka rekwizytów z ostatniego „Kręgu Kobiet z Czułą Przewodniczką”. Niestety jestem tak zajęta tym, co tu i teraz, że zapominam robić zdjęcia podczas spotkań. I zajęta nie tylko tym, by przynieść z auta mandarynki, które w nim zostały. Gdy w piątek padło ostatnie zdanie, zapadła po nim cisza. Wygodna, …

Gwiazda i to, co bezbronne w nas

Przyśniło mi się kilka lat temu, że w naszym parafialnym kościele z chóru wypadło nagie dziecko. Nagie, mimo że wszyscy staliśmy w kurtkach; tłum ludzi w zimowy, świąteczny dzień. Dziecko spadło prosto na posadzkę. Nikt nie zareagował, bo przecież w kościele trzeba zachowywać się powściągliwie i unikać zamieszania. Sen ten …

Piszę, w pisaniu mam dom

Z początkiem roku – piszę. Nie znam lepszego sposobu przystawania ze sobą sam na sam. Piszę by dać sobie znać, że moje myśli są ważne. Że to co przeżyłam – jest super-mega-ważne. Warte szukania przez miesiąc odpowiedniego zeszytu (na wszystko mam odpowiednie zeszyty: na uczenie się z kursów i szkoleń, …

Przełom roku i nowe początki

Bywało mi bardzo trudno z przełomem roku. Pamiętam bezsenne noce na studiach, pamiętam też – w czasach gdy pracowałam z osobami dorosłymi jako lektor angielskiego w szkole językowej – gdy jeden z uczniów, Andrzej, użył terminu: „depresja noworoczna”. Rozumiałam, że mówi o niepokoju i że – to nie tylko szampan …

Karnawałowy, ciepły, pełen marzeń – krąg kobiet

Styczniowy Krąg Kobiet z Czułą Przewodniczką nosi tytuł „noworoczne marzenia”. Będzie to bardzo szczególny czas odnajdowania w sobie wdzięczności za to, co było i co jest. Pomogę Ci jej szukać, bo tak już mamy, że początkowo mnóstwo rzeczy ucieka naszej uwadze. A już o docenieniu siebie nie wspomnę. Wierzę, że …

O wesołych świętach i byciu przy sobie

„Pustka to wielki worek, do którego wrzucamy niemożność pomyślenia o czymś albo poczucia czegoś ważnego w nas. Brak precyzji, jaki kryje się w tym sformułowaniu, wynika również z tego, że nie umiemy znaleźć słów na opisanie tego, co się w nas dzieje”. Dla Aletei napisałam o doświadczeniu, które się pojawia, …

Skrzypi wóz, wielki mróz

Moi Kochani, Życzę Wam serdecznie ⭐️ światła w tym, co obecnie wydaje się tylko mrokiem, ⭐️ narodzin tego, za czym tęsknicie i co przedstawia się w Waszym życiu jako brak, ⭐️ delikatności wobec tego, co w Was kruche, ⭐️ momentów spoglądania na siebie, gdy jest Wam trudno, jak ktoś, kto …

Kogo ja obchodzę?

Kogo ja obchodzę? To pytanie maleńkiej, dziecięcej cząstki nas domykało nasz grudniowy „Krąg Kobiet z Czułą Przewodniczką”. Gdy spalam się w działaniu, coś na koniec może we mnie właśnie o to pytać. Coś, co przypomina płacz niemowlęcia, proszącego o troskę. Coś bardzo kruchego i bardzo ważnego zarazem. Coś, co nie …

Spuścizna pokoleń i mała dziewczynka

Jeśli pragniesz przystanku, podczas którego zaopiekujesz się sobą… Jeśli na przedświęciu piękne miesza się z trudnym… Jeśli chcesz zaczerpnąć ze wzmacniającej obecności innych kobiet… Zapraszam już jutro, w piątek 19.12. na 18:30-21:00. Spotkamy się w kameralnym, życzliwym gronie wokół naszych „Opowieści wigilijnych”. Przyjrzymy się, z czym przychodzi, jak u Dickensa, …