Ciało potrzebujące

Dzisiejszy dzień jest o ciele, które potrzebuje troski, uwagi i czułości. Zostaje jednak potraktowane innymi gestami. Odebraniem wolności, oddzieleniem od bliskich ludzi, przemocą, poniżeniem, zawstydzeniem i torturami. Tak jak można zobojętnieć na tą wielkopiątkową historię, bo słyszało się ją tyle razy, można zobojętnieć na własne ciało, jeśli tak wiele razy …

Przywracanie uziemienia

Dziś zaczynają się przejmujące dni zanurzania się w historię o ciele. Otwiera je gest obmycia nóg. Jeśli nieszczęśliwie zapomnieliśmy, że zbawienie nie polega na szorowaniu siebie z grzechu, zobaczymy dziś tylko to. Ucieknie zupełnie „ale wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was”. Wychowani karami i nagrodami do …

Rany i nadzieje

Przeczytałam ten cytat ostatnio i pomyślałam, że wszystko zależy, kto i jak wypowiadałby te słowa. Gdyby mówił je ktoś pozbawiony empatii, kto wierzy we wszechmoc ludzkiej woli, brzmiałyby one okrutnie. Każdy, kto doznał fizycznego czy emocjonalnego bólu, wie, jak trudno jest odzyskiwać zaufanie do życia. Gdyby mówił je ktoś, kto …

Zamiast pośpiechu i zmęczenia

Pomyślałam ostatnio, że to dwie strony jednego medalu: pośpiech i zmęczenie. Tam, gdzie pośpiech, tam i zmęczenie. Pośpiech skraca oddech. W walizkę jednej godziny pakuje listę zadań, na które potrzeba by było kilku dni. Pilnuje Cię, byś nie tracił(a) cennych seknud. Szybko, szybko, więcej, więcej. A gdy już dowieziesz, zdążysz, …

Zmęczenie współczuciem

Zmęczenie współczuciem – to wypalenie „pomagaczy”. Osób zajmujących się wspieraniem, pomocą, leczeniem. Czyli również takich osób jak ja – bo zawodowo zajmuję się potrzebami innych ludzi i ich wewnętrznym światem. Wysoko wyspecjalizowaną empatię może mieć każdy, nie tylko zawodowy „pomagacz”. Możesz być pełnoetatową mamą, księgową, informatykiem, prowadzić firmę produkcyjną, … …

Pewnie myślisz

W ciągu kilkuset sesji coachingowych, które przeprowadziłam, to zdanie chyba usłyszałam najczęściej. „Pewnie myślisz, że to, co mówię, jest głupie”. Gdy klient mówi do mnie w ten sposób, wiem, że próbują się ze mną skomunikować różne jego części. Buduje ku mnie most jego wewnętrzny krytyk, który zakłada, że znajdzie we …

Poczuć własne ciało

Asertywność nie jest możliwa bez dobrego kontaktu z własnym ciałem. Wyrażanie złości w taki sposób, by to budowało relacje i dawało poczucie bezpieczeństwa zarówno nam, jak i ważnym dla nas ludziom, także nie jest bez tego możliwe. Dobry kontakt z ciałem jest wtedy, kiedy przeżywam siebie jako kogoś „ucieleśnionego” – …

O czuciu się „dziwnie”, żeby nie czuć się wściekłym

„Kiedy zażartował ze mnie dwuzancznie, poczułam się dziwnie”. „Poczułam się dziwnie, kiedy weszła bez zaproszenia i rozsiadła się na kanapie”. „To było takie dziwne uczucie, słuchać nieprawdy na mój temat”. Jeśli nie mamy dobrego kontaktu z własną złością, tak właśnie możemy się czuć w sytuacjach, gdy ktoś narusza nasze granice …

Ładnie jak na obrazku

Brak asertywności może się nam kojarzyć z uległością i rozmytymi granicami albo z „byciem cicho” wtedy, kiedy potrzeba ujawnić swój głos. Rzadziej pewnie uświadamiamy sobie inne oblicze nieasertywnych zachowań, jakim jest bierna agresja. Złośliwości, szpile, fochy, obrażanie się, ignorowanie – biorą się właśnie z tego, że ktoś nie umie wyrażać …

Na biegunach

Brak kontaktu z własną złością prowadzi nas w dwa miejsca. Jedno z nich – to takie, w którym nie reagujemy na to, co się dzieje, zgodnie z naszym wewnętrznym kompasem. Zgadzamy się na rzeczy, które nam nie odpowiadają („Eee, w sumie może być”). Przystajemy na niewygodne albo niemożliwe do spełnienia …

Wcale nie jestem zła

„Wcale nie jestem zła! W ogóle nie jestem zdenerwowana!” – mówię czasami i dopiero uniesione brwi bliskich mi osób dają mi znać, że nie nadążyłam za sobą i moja złość wyprzedziła mnie, zostawiając autorefleksję w kurzu swoich szybkobieżnych trampek. Czasem złość robi nam takiego psikusa, że mamy ją wypisaną na …

Ciało w Wielkim Poście

Może się wydawać, że idea Wielkiego Postu polega na zapomnieniu o ciele. W moim odczuciu jest dokładnie odwrotnie – droga, jaką przeszedł Jezus, to zaproszenie do odnalezienia własnego ciała, być może skazanego na śmierć. Na umieranie z zapomnienia, przeciążenia, braku czułości. Na webinarium o asertywności mówiłam o tym, że gdy …