„Sprawdzanie ze sobą” nie wystarczy

„Sprawdzanie ze sobą” to jak przyjazne spojrzenie do własnego wnętrza. Jak powitanie przyjaciela: „Hej, co słychać?”. To zatrzymanie, które pozwala zorientować się, w jakiej sytuacji znajdują się nasze granice (dużo wcześniej zanim znajdziemy się „na granicy wytrzymałości”, „na granicy obłędu”). To możliwość ogarnięcia opieką naszych potrzeb (wzięcia za nie odpowiedzialności, …

Czym zapełniasz pustkę po kontakcie?

Na warsztacie na temat „robienia sobie wioski”, który towarzyszył pierwszym dniom otwartym na początku istnienia Wyspy Mocy we Wrocławiu, jej założycielka, Ola Mroczko, zadała uczestniczkom pytanie: „Czym wypełniasz pustkę po kontakcie z drugim człowiekiem?”. Było to bardzo mocne pytanie. Bardzo też odważne. Bardzo ze mną ono zostało. „I, of all, …

Tęsknota za kontaktem

„I słucham ciebie, jak mówisz: – Zakochałam się i aż się boje tego, jak czuję się szczęśliwa. – Byłam tydzień u mojej mamy na święta i już pierwszego dnia wieczorem puszczałam z kibla SMs-y do przyjaciółki, że chyba tu dłużej nie wytrzymam. – Smutno mi. – Boję się. – W …

O powódź starsi i otoczeni miłością

To rysunek „terapeutyczny”, który narysowałam przeszło tydzień temu. Terapeutyczny, bo oswajałam nim swoje lęki. Jestem ja i mój lęk, są 4 wanny wody spadające na metr kwadratowy. Jest ciepło światła bramy, do której wchodzę na jedne ze swoich terapeutycznych zajęć, gdzie w roli pacjenta jestem ja.   Chcę Wam napisać, …

49 rozmawia z 25

Nie jest to okrągła rocznica. Skończyłam właśnie 49 lat. Obchodziłam to hucznie i długo. Potrzebowałam towarzystwa, bliskich osób, – świadków do celebrowania tego, że moje życie ma sens. Że to, że się urodziłam, to już najważniejszy powód do tego, by czuć się kimś. Właśnie to świętowałam. Świętowałam długo i hucznie, …

Lot komety do odpoczynku

Wracam z urlopu w samo oko cyklonu, w wichry dziania się – tego przyjemnego, ekscytującego, ale także tego trudnego. Spadam jak kometa, która ze złotym pyłem we włosach mknęła na rowerze po asfaltach wśród pól, w prozę życia, w której stosy prania nie układają się w żadne metafory. Czy tak …

Przywrócić kolory kwiatom na sukience

Byłam w sobotę na urodzinach serdecznego kolegi. Kupiłam na tę okazję nową sukienkę. Zaszalałam naprawdę, bo zawsze czekam na promocje i rabaty, a tu uświadomiłam sobie, że „nie mam co na siebie włożyć” i poszłam za głosem serca, które już wcześniej sobie tę kieckę upatrzyło. Malinowa, w kwiaty. Jak mój …

Gdzie jesteś, Krzysiu?

Wspaniały Ewan McGregor w „Krzysiu, gdzie jesteś?” towarzyszył nam w czasie majówki. Film ten jest tak poruszający, że obejrzałam go dwa razy pod rząd (najpierw z Pawełkiem, a potem z mężem), a przecież widziałam go po raz pierwszy w kinie w 2018 roku razem z naszymi starszymi, obecnie dorosłymi dziećmi. …

Zamiast życia na bezdechu

„Piszę to i czuję, że się rozpędzam, a przecież chcę być blisko ciebie, cały czas, blisko twojego dnia i twojej pracy. No bo jeśli jesteś urzędniczką, samodzielną mamą trójki dzieci, nauczycielką, która ma 'wyrobić podstawę’, sprzedawczynią, geodetką – to jak masz się bawić pracą? Prawie słyszę, jak mnie pytasz z …

Głód zaopiekowany przez więź

Spotykam czasem ludzi, którzy przypominają dwuletnie dzieci, gdy jest im źle. Kontakt z nimi jest jednak o wiele trudniejszy niż z dziećmi, bo widzę dorosłego, ale zachowania są irracjonalne. Napady złości, życzeniowość i impulsywność. Droga szybkiego ruchu pomiędzy „chcieć coś” i „musieć to mieć teraz”. Kiedy opowiadam o dzikiej dziewczynce …

Niniejszym zwalniam

Przyjaciółka zapytała mnie, kiedy odpocznę po maglu, jakim było przygotowanie w domu przyjęcia komunijnego synka na prawie 20 osób. Bo pisałam jej, że nie mogę dojść do siebie, a tu już setki spraw wołają o zaopiekowanie i nowe wpadają drzwiami i oknami, nieuważne na to, że w środku jest ktoś, …