Ania z Zielonego Wzgórza w każdej z nas

„Ania w każdej z nas”. Ta, która była tak delikatna i potrzebująca, że z braku prawdziwego towarzysza czy opiekuna wymyśliła sobie niewidzialną przyjaciółkę. Jednocześnie tak energiczna i stojąca po własnej stronie, że rozbiła tabliczkę na głowie kolegi, który ją przezywał. Gdzie jest Twoja Ania? Co Ci pomaga ją znajdować? Możesz …

Ostoja naszej rezyliencji

W maju moją uwagę skupia cząstka, która przywraca nam kontakt z życiem. Jest mała – historycznie pochodzi z czasów, gdy mieliśmy lat kilka albo kilkanaście. Gdy życie było pełne kolorów, smaków, przygód i „błysków” (Deb Dana, kochana przeze mnie bardzo klinicystka zajmująca się autonomicznym układem nerwowym i założycielka Instytutu Poliwagalnego, …

„Dziki Chłopiec” i „wieczny chłopiec”

„Dziki Chłopiec” to nie to samo co „wieczny chłopiec”. „Dziki Chłopiec” to ten chłopak, który puszcza się przed siebie i biegnie po łące co sił w nogach, a potem pada szczęśliwy w trawę i leży, czując jak drżą mięśnie i krew pulsuje w uszach. Jest piratem, indiańskim wodzem albo samotnie …

Tylko do dzisiaj „early bird” na grupę o Dzikiej Dziewczynce i Dzikim Chłopcu

O ulotnej pamięci jeszcze Wam napiszę, ale dzisiaj, by zadbać o Waszą, piszę z przypomnieniem, że jeszcze tylko do końca dnia dołączycie do grupy rozwojowej online „Dzika Dziewczynka, Dziki Chłopiec – praktykowanie kontaktu z życiem” w cenie „early bird”, czyli 150 zł zamiast 200. Jutro cena wzrasta do 170 zł. …

Dziewczynka i chłopiec

Zapytaliście mnie, czy „Dzika Dziewczynka” i „Dziki Chłopiec” nie mogliby wystąpić na jednym obrazku. Znaleźliście na stronie o grupie różne grafiki, które tak ich przedstawiają: razem. Pewnie, że tak. Gdy wybierałam zdjęcia na stronę (co ogromnie lubię robić, bo pojawiają się we mnie dziesiątki skojarzeń), myślałam sobie, że Dzika Dziewczynka …

Narodzić się na nowo

„Jeśli ktoś się nie narodzi na nowo…” „Jeśli nie staniecie się jak dzieci…” Może się nam wydawać, że w rodzeniu się na nowo chodzi o stawanie się tak naprawdę coraz starszym. Pyk! Nadchodzi ranek i rodzimy się doskonali. Robimy wszystko, jak trzeba. Wiemy, umiemy. OGARNIAMY. Po świecie w końcu chodzi …

O Wiktorii, która nie skoczyła

„Wakacje, mały chłopiec staje przy jeziorze, przy nim jest murek, a zanim trawnik, oddzielone rowem z woda. Akurat tyle, żeby próbować przeskoczyć, jednak wymaga to trochę odwagi. Chłopiec dość długo przymierza się do skoku, ponieważ rów jest głęboki, a odległość i nowe wyzwanie nieco go onieśmielają. Spogląda na tatę, a …

Zabawa, bez której nie ma życia

Po nadzwyczaj długim weekendzie, który dla niektórych trwał prawie dwa tygodnie, a u mnie zapisał się pięknem małych spraw podczas chorób dzieci i niespodzianek takich jak rozpadnięcie się doszczętne mojego laptopa, przychodzę do Was z takim cytatem. Z „Czułej Przewodniczki” Natalii de Barbaro: „Dzika Dziewczynka nie chce odhaczać kolejnych punktów …

Mogłaby piszczeć z radości

„Dzika Dziewczynka chce tkać swoje życie, a a nie ścigać się w jakichś zawodach, które w ogóle jej nie obchodzą. Dzika Dziewczynka żyje przez zmysły: wchodzi do pasmanterii, dotyka atlasowych powierzchni wstążek; na ich widok mogłaby piszczeć z radości. Kiedy przechodzi pod drzewem, umyślnie idzie tak, żeby liście dotknęły jej …

Napełnianie życia oddechem

Dzisiaj będę razem z moimi klientami patrzeć na ich życie, wpuszczać powietrze w zakamarki, w których trzeba na co dzień wstrzymywać oddech. Doświetlać przyciemnione, gdzie z braku nadziei mogą jedynie zdziczeć konwalie. Doceniać i wzmacniać to, co już żywe, mocne jak pnie drzew. Wyruszamy w podróż ku życiu bardziej. Małgosia …

„Perfect Days”: pokochać własne życie

Dzięki znajomym dziewczynom, które założyły już kilka lat temu grupę „Kulturka”, wybrałam się wczoraj do kina. Był to mój pierwszy akces do wspólnego wyjścia, ponieważ często popołudniami pracuję z uwagi na mój nienormalny (znaczy: nienormowany) czas pracy. Obejrzałam niezwykły obraz – „Perfect Days” Wima Wendersa. W cudnej pracy kamery codziennie …

Lęk, który zarządza wyprowadzkę z ciała

Lęk sprawia, że przeprowadzamy się do naszej głowy i tam spędzamy mnóstwo czasu, pisząc najgorsze scenariusze i spotykając się z najgorszymi myślami o świecie i o nas samych. Odrywamy się od ciała, w którym pozostawiamy zmęczenie, głód oraz zaklęte w nim emocje: smutek i złość. Obie pomogłyby nam wrócić po …