Przejść za zasłonę dymną lęku

Opowiadamy sobie różne historie o tym, dlaczego nie podejmujemy działania, które potrzebujemy nieraz do ostatniej komórki naszego ciała. Za którym tęsknimy i które wniosłoby do naszego życia światło. Przywołujemy argument o sprzęcie, którego nie mamy. Czekaniu na lepszą formę. Na bardziej składne okoliczności. Uwierzcie mi, jestem ostatnią osobą, która ślepo …


Warning: Trying to access array offset on null in /home/platne/serwer414180/public_html/malgorzata-rybak.pl/wp-content/themes/fluida/includes/loop.php on line 270

Przyczajony tygrys, ukryty smok

Gdy tygrys przygotowuje się do skoku, jego mięśnie magazynują mnóstwo energii. Bywa, że jesteśmy jak przyczajony tygrys, nie mając o tym pojęcia. Nosimy w sobie całe elektrownie atomowe zmobilizowanej energii. Planujemy niejeden skok. Twórcza energia zostaje owinięta w planowanie i obmyślanie – ale brak działania. Zalega w nas jak paczki …

Present tense, prezenty od czasu

To zegarek, który dostałam od mojej Babci. Gdy byłam mała, mówiła mi, że dostanę go po jej śmierci. Nie umiałam wtedy sobie wyobrazić związku umierania babci i przechodzenia tego cudnego przedmiotu w kolorach jak z bajki w moje ręce. Leżał w szufladzie kilkadziesiąt lat, aż kiedyś nadszedł ten moment, gdy …

A w Niebie same Steinwaye

Przedwczoraj wieczorem byłam na recitalu fortepianowym Erica Lu. Kiedyś wyobrażałam sobie Niebo jako miejsce, gdzie stoją Steinwaye i mogę na nich grać, ile chcę. W dodatku – umiem. Tak, jak się nigdy nie nauczyłam. Zapomniałam, jak mocny mają dźwięk. Powala. Jest trójwymiarowy i najlepsza nawet płyta nie odda sposobu, w …

Syndrom oszusta, czyli złodziej marzeń

I wszystko już jasne, do jakiego nowego tematu Was zapraszam już w listopadzie ☺️ „Syndrom oszusta” – czyli przeświadczenie z tyłu głowy, którego najczęściej sobie nie uświadamiamy albo nie ośmielamy się wypowiadać go na głos: że w końcu nas odkryją, iż jedynie z trudem udajemy, że umiemy to, co umiemy. …

Agresja, czułość, więź

Kilka myśli z pierwszego dnia zjazdu z podstaw psychologii – to kurs uzupełniający, który robię online – z psychoterapeutką psychodynamiczną i seksuolożką, Mariką Nowicką. Mam za sobą świetne, poruszające zajęcia na temat rozwoju psychoseksualnego człowieka. ☘ Rolą terapeuty jest urealnianie klienta, nie zaś utwierdzanie go w jego obronach, w zniekształconym …

Apapacho, czyli przytulić duszę

„Apapacho”. O tym słowie rozmawialiśmy w tym tygodniu w grupie rozwojowej, poświęconej budowaniem relacji z własnym układem nerwowym. Jak pisze Deb Dana, pochodzi ono z języka Azteków i oznacza „objąć lub przytulić duszę”. Czyli stanąć bardzo blisko siebie, z delikatnością, uznaniem, troską. A ja, z okazji moich imienin, chcę Wam …

Nagły przypływ liści, kropel i nut

Zajeżdżam do centrum Wrocławia i oto okazuje się, że tutaj drzewa zapomniały o lecie znacznie szybciej. Ciepły żółty i czerwony rozlał się po wąskich pejzażach ulic mojej starej „dzielni”, że wszystko we mnie drży na ten widok i z zachwytu, i z lęku, że nie zauważam, jak czas mija. Wodzę …

Warszawa, 11.10. o 14:00

Bardzo mi miło Was zaprosić na rozmowę, w której wezmę udział na zaproszenie Ani Salawy z Wydawnictwo PROMIC i Stacja7.pl. Spotkamy się razem z Anną Hazuka, autorką „Drugiej” i niedawno wydanej „Pierwszej” oraz Weroniką Kostrzewą, dziennikarką z krwi i kości, autorką książki „ZNIKNĄĆ BEZ SŁOWA”, którą napisała razem z ks. …

Co by powiedział Twój układ nerwowy

To fragment listu, jaki napisałam do Was wczoraj. Chciałabym pisać je częściej, może razem z grupą, która dziś zaczyna swój ruch ku życiu, uda mi się znaleźć swój rytm dla newsletterowych opowieści: Jak się masz? Jak tam wrzesień? Może jest tak, że dawno nikt Cię nie pytał, co tam słychać …

Znaczenie wewnętrznego „stroju”

Hej, witaj, jaki masz dzisiaj „strój”? Nie chodzi mi o to, co wyciągnąłeś, wyciągnęłaś rano z szafy, odpędzając z powiek kleistą senność (choć ten rodzaj „stroju” z szafy także przecież wyraża, jak nam jest albo pomaga poczuć się lepiej). Gdy czytałam dzisiaj bardzo wcześnie rano jedną z książek Deb Dany, …

Życie jest warte świętowania

Wrzesień puka do drzwi z listą obowiązków i spraw do załatwienia. A czasem po prostu wyłamuje drzwi i bezpardonowo wkracza w nasze życie. Jestem przekonana, że obok „zajechanej” cząstki, jaką w sobie w tym czasie nosimy (która w najczystszej wierze chce dowieźć i zaopiekować ważne tematy) istnieje w nas także …