Zmiana perspektywy

Zmiana perspektywy

Dzielę się uśmiechem na początek tygodnia. 🙂 Mam nadzieję, że pomocny, by na chwilę spojrzeć na swoje życie inaczej.

Wierzcie mi, nie lubię pocieszać ludzi – i mam nadzieję, że tego nie robię – mówiąc im: „przecież masz co jeść i gdzie mieszkać”. Nosimy w sobie tak wiele głodów większych niż głód chleba, a dach nad głową nie zawsze oznacza bezpieczeństwo wzajemnych relacji, cichą i twórczą przystań, miejsce, gdzie przyjmujemy i jesteśmy przyjęci. Podoba mi się jednak bardzo ten film, bo jakoś odwołuje mnie do niedawnego doświadczenia choroby i zagrożenia życia. Miałam wtedy jedno marzenie – żeby można było cofnąć czas i by życie składało się tylko z cudowności zwykłych chwil.

Zmiana perspektywy nie sprawia, że kłopoty znikają i nie nosimy w sobie i na sobie rozmaitych ciężarów. Wierzę jednak, że gdy udaje się nam dostrzegać w swoim życiu duże i małe dary, można zacząć czuć grunt pod nogami. Potrzebny też do tego, by zmagać się z wyzwaniami. Można też zacząć opowiadać innym ludziom, jak są dla nas ważni.

Dobrego tygodnia

M

PS. W łapaniu tej codziennej świeżości pomaga mi bardzo nasz najmłodszy synek, dla którego tak wiele rzeczy jest pierwszych i nowych. 🙂