Uciekłam w góry
Tak więc uciekłam w góry. Zagęszczało się już powietrze odliczaniem, gdy mówiliśmy „Jeszcze trzy tygodnie i znowu się zacznie”. Postanowiłam, że nic tu po nas. Musimy w miejsce, gdzie czas sobie w miejscu przystaje. Kiedy pakowanie trwające w nieskończoność dobiegło jednak końca, powiedziałam: „Jedziemy prosto na szlak, zdążymy wejść i …