„Przynajmniej jak psa”
Pisałam Wam już kiedyś o zdaniu, które powiedziała jedna z uczestniczek moich warsztatów – że „powinniśmy traktować siebie samych przynajmniej tak dobrze jak psa – nakarmić, poprzytulać, pogłaskać i zabrać na spacer”. Nie lubię słowa „powinno” (ciekawe że nie ma ono bezokolicznika, bo takie właśnie jest – nie wiadomo kto …