Tego, co żywe
Życzę Wam wrażliwości na siebie – większej niż siła przyzwyczajenia do niewygody. Czułego spojrzenia na siebie, które docenia dobro i współodczuwa z własną biedą – zamiast znieczulenia. Zmartwychwstania umarłych części serca, które z bólu, rezygnacji, braku, osamotnienia – postanowiło obrócić się w nieczujący kamień – by coraz więcej w nim …