Co JA mogę?

Dziś uchylam rąbka tego, co dzieje się między spotkaniami w ramach cyklu warsztatowego “Złap życie”: uczestniczki otrzymują graficzne upominki – pocztówki z myślą, pytaniem, czasami zadaniem, które wraca do tematyki spotkań.

Dzisiejszy dzień jest zachętą do szukania swojej strefy wpływu – zamiast wydatkowania energii, a nieraz wręcz rujnowania siebie, na rzecz spraw, na które naprawdę nie mamy żadnego wpływu. Są to myśli i zachowania innych ludzi, pogoda, system podatkowy itd. Strefa wpływu zwraca nas samym sobie i pozwala cieszyć się wolnością bycia kimś sprawczym i odpowiedzialnym za to, co naprawdę leży w mojej mocy. A są to na pewno moje własne działania, myśli i postawy.

W dzisiejszej pocztówkowej korespondencji namawiam więc do wypróbowania takiej strategii – zwłaszcza w odniesieniu do trudnych ludzi czy sytuacji: daj to, co chcesz dostać. Jeśli pragniesz szacunku, okaż szacunek. Jeśli chcesz usłyszeć słowo docenienia – doceniaj. Jeśli chcesz więcej zaufania – okaż zaufanie. Jeśli uważasz, że widzisz duży problem – zaproponuj rozwiązanie. Ta taktyka zmienia nasze środowisko – dlatego, że to my się zmieniamy. Życzliwość pociąga życzliwość.

A jeśli mimo to trafiasz na ścianę z betonu… to przynajmniej Ty pozostajesz siewcą dobra. Jeśli wypróbowałaś/łeś wszystkiego i nie da się zmienić nic np. w toksycznej sytuacji w pracy, gdzie nie masz wpływu na panujące zasady, ponieważ ich nie ustalasz – pamiętaj, “nie jesteś drzewem” (widziałam gdzieś takie świetne zdanie). Nie masz korzeni, które muszą Ciebie trzymać w destrukcyjnym miejscu. Czasem świadomość, że “mogę tu być, ale nie muszę“, pomaga podjąć dobre wybory.

Małgorzata Rybak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *