Co o nas samych mówi stosunek do rodzicielstwa?

Oglądając w sieci zabawne filmiki o radości rodziców, fetujących powrót dzieci do szkoły (“nareszcie spokój!”), mam zawsze bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony rozumiem zmęczenie opieką nad dziećmi, z drugiej – lubię czas spędzany razem i nie lubię o nim myśleć w kategoriach “problemu”, kuli u nogi czy ciężaru ponad siły.

Wydaje mi się, że tym bardziej niekomfortowo czujemy się jako rodzice, im więcej mamy niezałatwionych spraw sami ze sobą. Tym większe jest nasze zmęczenie, im większe poczucie bezradności. Tym głębsze pragnienie ucieczki od dzieci i ich spraw, im mniej mamy narzędzi, by stawiać czoła wyzwaniom w konstruktywny sposób. Tym bardziej mamy pusty bak do tworzenia relacji, im mniej nam samym okazano uwagi, szacunku i ochrony, gdy byliśmy dziećmi. Pozostawać wtedy może lęk przed interakcją z dziećmi, znużenie i instynktowny wybór rzeczy łatwiejszych, jak własna praca, sprzątanie czy odhaczanie zadań – za czym idzie proste przełożenie na poczucie sukcesu, którego może brakować w rozmaitych potyczkach z dziećmi. Może też przeciwnie, chcemy dać dzieciom “wszystko” i wypalamy się, nie potrafiąc budować zdrowych granic, w których wszyscy będą bezpieczni.

Jestem przekonana, że w zdrowej rodzinie powinno znaleźć się miejsce na wszystko: na dorosłe potrzeby dorosłych i dziecięce potrzeby dzieci. Na konflikty i ich rozwiązywanie. Na własne sam na sam ze sobą każdego – tak mamy, taty, jak idzieci – a potem także na piękne i intensywne “razem” (które zawsze będzie się różnić od idealistycznych fantazji na temat tego, jak ten “czas razem” powinien wyglądać. 😉 )

O problemach w nas samych, jakie odsłania rodzicielstwo, napisałam krótki tekst dla Aleteia Polska* (KLIK).

Małgorzata Rybak

*Wiele osób pyta mnie, co to jest Aleteia. Aleteia to najczęściej odwiedzany portal katolicki na świecie, od roku obecny także w Polsce. Prowadzi swoją działalność w naszym kraju przy partnerskiej współpracy z KAI (Katolicką Agencją Informacyjną). Od czasu założenia w 2013 roku wspierany jest przez założoną w Rzymie Fondation pour l’Évangélisation par les Médias (Fundację na rzecz Ewangelizacji przez Media).

Mam radość i zaszczyt znajdować się w gronie autorów na stałe współpracujących z Aleteia Polska.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *