CV inne niż wszystkie

W CV znajduje się rubryka „doświadczenie”. Ostatniego weekendu w szkole trenerów, gdy zastanawiałam się nad swoimi zasobami, automatycznie przyszły mi do głowy nie godziny spędzone na pracy, ale najgorsze i najtrudniejsze momenty mojego życia. Kryzysy, straty, przemoc, odrzucenie i także to wszystko, czego sama nie potrafiłam. Wyszła mi z tego lista doświadczeń, których pewnie w żadne CV bym nie wpisała, ale ukształtowały we mnie najbardziej to, kim dzisiaj jestem i co umiem.

Nie jest prawdą, że każde złe czy trudne doświadczenie człowieka ubogaca, bo może także zubażać i wtrącać w otchłań samotności i cierpienia. Na pewno nie myślałabym o swoich doświadczeniach jako o źródle dzisiejszej siły, gdybym w tych różnych trudnych momentach nie doświadczyła także pomocy, wsparcia, obecności drugiego człowieka, który podał mi rękę. Dzięki tym, z którymi rozmowy pomagały zrozumieć, pomagały także docierać do głębin własnego serca.

Cierpienie może stać się niezwykłą drogą do siebie i do swoich największych zasobów. Po takiej ścieżce trudu pewnego dnia wychodzisz na polanę i myślisz, Boże, dziękuję Ci, że tu jestem. To niebywałe! Te widoki, to poczucie gruntu pod nogami, bezpieczeństwo bliskości drugiego człowieka, który gdzieś jest, nawet jeśli nie w każdej chwili obok ciebie.

Twoja największa ciemna dolina może cię zaprowadzić na najpiękniejsze szczyty, najspokojniejsze łąki. Nie bój się prosić o pomoc. Nie bądź sama, sam. Bądź za to blisko siebie, byś siebie samego w chwili próby nie opuścił. I cokolwiek by się nie działo, nie daj odebrać sobie serca, które potrafi zaufać. Które potrafi kochać. Które jest żywe i wrażliwe, i które pod gruzami lawin – jednak nie skamieniało.

M

Fot. Denys Nevozhai / Unsplash

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *