Czego się boisz?

Sytuacje, w których się wściekamy, często są w naszym przeżyciu czymś, co zagraża – naszej integralności, naszemu istnieniu, naszemu życiu. Mimo że niekoniecznie tak jest. I przeżywamy rozmaite wybuchy jako formę samoobrony, mimo że otoczenie nie widzi naszej kruchości, którą chcemy chronić, ale siłę rażenia i bolesność ciosów. Dlatego bardzo warto przyglądać się temu, czego się boję, kiedy się złoszczę i o tym jest ostatni tekst, jaki napisałam dla Aletei [KLIK].

To wszystko nie znaczy, że nie mamy prawa do ochrony własnych dóbr. Nawet jeśli rzeczywiście zagrożenie istnieje, łatwiej je odsuniemy, reagując na fali refleksji nad tym, co czujemy i co ważnego nam złość pokazuje.

m

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *