Dziecięce głosy w dorosłym życiu

O dziecięcych cząstkach, które się ujawniają w nas i biorą udział w małżeńskim życiu, opowiadając nieraz swoje przejmujące historie językiem niekoniecznie zrozumiałym (najczęściej wręcz przeciwnie) – napisałam w ostatnim tekście [KLIK] dla portalu Aleteia Polska.

Jasne, że nie będziemy dla siebie nawzajem w małżeństwie psychoterapeutami, ponieważ tak się nie da. We wspólnym dojrzewaniu jednak potrzebna jest ogromnie – obok świadomości wzajemnych granic – empatia. Zrozumienie i szacunek dla poznawanych miejsc kruchych, poranionych, które jeszcze nie miały szansy dojrzeć, a które w nieunikniony sposób dochodzą do głosu w zwykłej codzienności.

Warto uczyć się je zauważać i stawać świadomym wewnętrznych spękań, a nieraz i dramatów, jakie najbliższy nam pod słońcem człowiek w sobie nosi i próbuje sobie z nimi radzić – lub też jeszcze ciągle tego nie potrafi.

M

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *