Love Story – dzień #6

Dziś w ramach zaproszenia do relacyjnych praktyk [KLIK] – takie zaproszenie ode mnie: do oglądania swoich myśli, którym często dajemy taką wiarę, jakby były obiektywnym odzwierciedleniem rzeczywistości, a nie… naszymi myślami. Jest to jednocześnie rzecz, która pociąga mnie bardzo w terapii ACT (Acceptance and Commitment Therapy), o której czytam i słucham z wielkim zainteresowaniem. ACT odkrywa naszą relację z myślami i pozwala je zauważać, bez wskakiwania do gotującego się garnka z zupą: „wiem, jak jest” i „to wszystko, co uważam o tobie/sobie/sytuacji, jest prawdą”.

Im bardziej pamiętamy, że nasze myśli mogą mieć pokrycie w rzeczywistości albo i nie, tym większy mamy dostęp do możliwości sprawdzania – ze sobą i z drugim człowiekiem, co się dzieje, a co jest tylko interpretacją.

Ciekawa jestem, co o tym myślicie 😉

Bądźcie dobrzy dla siebie 💚

M

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *