Narodziny bliskości

Narodziny bliskości

Możemy nawet nie wiedzieć, że doświadczamy lęku przed bliskością, a zatem jej unikamy. Ma to wersję ucieczkową (w „zagadywanie” bliskości albo rezygnowanie z relacji, gdy robi się zbyt osobista), ale można też być kimś bardzo towarzyskim i jednocześnie ogromnie samotnym.

Piszę w tym tekście [KLIK], jak po kropelce można się na bliskość otwierać. Bo przecież bez niej jest ogromnie trudno – nikt nie jest samotną wyspą.

Bądźcie dobrzy dla siebie 🧡
M

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *