Napisałam dla Aletei o takiej propozycji – uczenia się obsługi siebie samej/samego. To może być trudniejsze niż walka z sobą lub stawanie się „najlepszą wersją” kogoś (mawiamy „siebie”, ale mam wątpliwości, czy serio to mamy na myśli). Bo zaczynamy od momentu, w którym decydujemy się ze sobą zaprzyjaźnić i zaopiekować. A jednak dla naszego życia, rozwoju i dla naszych bliskich droga, jaką przebędziemy, ucząc się obsługiwać siebie na wielu poziomach, może być widoczną i życiodajną zmianą. ❤️
O tej propozycji przeczytacie TU [KLIK].
m