Przychodzimy na świat jako twórcy .
Wystarczy popatrzeć, jakie twórcze zastosowania małe dzieci znajdują dla wszystkiego, co wokół nich.
Otwarte na eksperymenty: wrzućmy listek do kałuży i zobaczmy, co się stanie.
Albo lepiej: wejdźmy do kałuży i sprawdźmy, czy będziemy się unosić na wodzie jak listek.
Ulepmy z błota kulę.
Namalujmy obraz na ścianie – od razu wielki, żeby było widać kolory i żeby ręka mogła swobodnie zajmować przestrzeń.
Albo zróbmy coś maleńkiego, najmniejszy stateczek z papieru – to gdy mamy już trochę więcej lat, a precyzja ręki się zwiększa.
Potem niestety w życiu niektórych z nas coś idzie nie tak, na ogół z pomocą osób trzecich, którzy nam w tych pierwszych twórczych poczynaniach towarzyszą.
Dowiadujemy się, że to, co robimy, podlega ocenie. Może być krytykowane albo przesadnie chwalone. Pochwały mogą być puste, albo może nas spotkać coś jeszcze gorszego: całkowita cisza i obojętność. Brak odzwierciedlenia.
Te pierwsze i kolejne reakcje naszego otoczenia – rodziców, nauczycieli, innych ważnych postaci w naszym życiu – tworzy ślady w naszym umyśle i ciele.
Te ślady zamieniają się w czerwone flagi na mapie naszego bezpieczeństwa. Czasem wynika z nich, że najbezpieczniej przestać o sobie myśleć jako o kimś twórczym.
Program „Droga Artysty” nie tyle buduje naszą tożsamość jako twórców, ale pomaga ją odzyskać i odkopać z gruzów.
21. września rozpoczniemy ten 12-tygodniowy projekt rozwojowy, a już teraz możesz zarezerwować miejsce na nim.
Teraz bilet dostępny jest w cenie „early bird”.
Informacje i zapisy znajdziesz TU [KLIK].
Serdecznie Cię zapraszam na tę wspólną podróż
Małgosia
