Czwarty filar obecności – pewność

To wynik obecności w życiu dziecka przewidywalnego i bliskiego opiekuna, który wnosi do życia małego człowieka bezpieczeństwo, poczucie bycia widzianym i ważnym oraz ukojenie – opisane wcześniej przez Siegela jako filary. Tak autor tłumaczy słowo „pewność”: „(…) dzięki pozostałym filarom [dzieci] wierzą, że w przewidywalny sposób pomożesz im poczuć się …

Trzeci filar obecności – ukojenie

„Ukojenie wynika z kontaktu. A kontakt wynika z naszej obecności. Właśnie w ten sposób dajemy dzieciom swoją obecność, by przynieść im ukojenie” (D. Siegel, T. Bryson, Potęga obecności). Pisałam o tym wiele razy, bo to dla mnie kluczowe światła w nazwaniu swojej roli: rodzic to ktoś, kto pomaga dziecku poczuć, nazwać, …

Drugi filar obecności – dostrzeganie

Pierwszym filarem obecności jest dawanie dzieciom poczucia, że są bezpieczne. Drugim – poczucia, że zostały dostrzeżone. „Dużą częścią rodzicielstwa jest po prostu fizyczna obecność: przychodzimy na ich koncerty, spędzamy z nimi czas, bawimy się razem i czytamy, a także robimy mnóstwo innych rzeczy. Ilość wspólnego czasu ma znaczenie. To oczywiste. …

Pierwszy filar obecności: bezpieczeństwo

Pierwszy filar obecności rodziców – ogromnie do mnie przemawia ? „Dzieci czują się bezpiecznie, kiedy czują, że są chronione fizycznie, emocjonalnie, a także w relacjach z innymi. Jest to pierwszy krok do bezpiecznej więzi, ponieważ pierwszym zadaniem rodzica jest zapewnienie dziecku bezpieczeństwa. Dzieci muszą CZUĆ i WIEDZIEĆ, że są bezpieczne” (D. …

Być obecnym, nie – idealnym

„W byciu obecnym chodzi dokładnie o to, o czym myślicie. Chodzi o to, by być obecnym fizycznie przy dzieciach, a także o to, by zapewnić im obecność w sensie psychicznym. Zapewniacie ją, kiedy zaspakajacie ich potrzeby, kiedy wyrażacie swoją miłość do nich, kiedy je dyscyplinujecie, kiedy się razem śmiejecie, a nawet kiedy się z …

Potęga obecności

Wczoraj zawitała u mnie „Potęga obecności” – najnowsza książka Daniela Siegela, autora znanego mi dzięki modelowi stref regulacji emocjonalnej, opracowanego przez specjalistów Bliskiego Miejsca. Pomyślałam, że książka o obecności to coś na teraz, gdy tyle się ciągle zmienia, jesteśmy w niepewności, lęku, zaskakiwani przez poważne wyzwania. Gdy coraz mniej możemy …

Propozycja na Wielki Post

Napisałam dla Aletei o takiej propozycji – uczenia się obsługi siebie samej/samego. To może być trudniejsze niż walka z sobą lub stawanie się „najlepszą wersją” kogoś (mawiamy „siebie”, ale mam wątpliwości, czy serio to mamy na myśli). Bo zaczynamy od momentu, w którym decydujemy się ze sobą zaprzyjaźnić i zaopiekować. …

Domem staje się miejsce, w którym czujemy się dostrzegani

Mam poczucie, że to działa we wszystkie strony. To coś o potrzebie czucia się kimś ważnym i ok. Przyjętym, znaczącym, mającym głos. To coś o dawaniu innym uważnego spojrzenia, dostrzegania zmęczenia albo zmartwień, pytania o potrzeby. To coś o dostrzeganiu samego siebie w złożoności potrzeb i granic, a nie siebie …

Niewidzialne dzieci

„Niewidzialne dzieci”, mimo ciszy, w jakiej żyją w stopniowej rezygnacji ze swojego głosu – nie doświadczają wewnętrznego spokoju, lecz cierpienia. Ponieważ ich potrzeby, uczucia i granice zostały uznane za nieważne, stają się takimi dla nich samych. Próbując w dorosłości szukać dowodów na swoje istnienie, funkcjonują z raną bycia niewidzianymi wówczas, …

Zobacz mnie

Można czuć się niewidzianym mimo mieszkania pod jednym dachem, pracowania w jednym pokoju, tworzenia jednego projektu. Można się czuć widzianym tylko w małym kawałku.   Można patrzeć na innych kontrolnie, naprawczo, przez pryzmat wyobrażeń tego, co się „powinno”, „musi” i „trzeba”.   Można patrzeć i nie widzieć. Można żyć w …