„Zielona polana” pośród zmagań września

Tu [KLIK] znajdziecie tekst o tym, co możemy robić, by dzieci regulowały się do naszego dobrego nastroju – a nie byśmy my ulegali rozbiciu w obliczu ich trudności. <3 Od kiedy rozpoczął się rok szkolny mam taką myśl, że sporo zależy ode mnie – i że mogę robić tak, by …

Zawstydzanie

…czyli krzywe lustro dostrzegania. Mam poczucie, że żyjemy w kulturze zawstydzania, w której funkcjonuje ono społecznie na całkowitym „legalu”. Poddani zawstydzającym kroplówkom od małego – przestajemy widzieć ten mechanizm i móc się przed nim bronić. Zawstydzanie – to dawanie drugiemu poczuć, że odstaje od reszty. Porządni i dobrzy ludzie mają …

Trzy „z” dostrzegania

Dostrzeganie kogoś polega na czymś znacznie więcej niż na widzeniu peryferyjnym. To więcej niż rejestrowanie kątem oka i wrzucanie obrazu do szuflady ze stosowną etykietą, z przedawnionym zestawem informacji, z zatrzymaną stop-klatką, w której nic już nie weryfikujemy. Siegel i Bryson w Potędze obecności opisują dostrzeganie trzema słowami, po polsku zaczynającymi się …

Dostrzeganie siebie

Porusza mnie, jak bardzo słowo „obecność” wg Siegela i Bryson opisuje „dom”. Jeśli obecność polega na sprawianiu, że dzieci czują się bezpieczne (nie tylko chronione przed zagrożeniami, ale i rodzice tego zagrożenia nie stanowią), dostrzegane i ukojone, gdy jest im trudno – to również każdy człowiek potrzebuje miejsca, gdzie mógłby …

Gdy będziemy opowieścią naszych dzieci o ich dzieciństwie

Nadal trwam w zatrzymaniu przy tym, co to znaczy być z drugim człowiekiem i to kolejny tekst zainspirowany „Potęgą obecności” – tym razem eksperymentem myślowym, do jakiego zapraszają jej autorzy. Proszą, by wyobrazić sobie swoje dorosłe już dziecko, które bardzo otwarcie do bliskiej osoby opowiada o tym, jak rodzice odnosili …

Boso

W tym tworzeniu bezpieczeństwa dla dzieci i stawaniu się dla nich przystanią – mam poczucie, że tak bardzo przydaje się odpuszczanie. Na przykład własnej wizji – jak chciałabym, by wyglądała dana sytuacja, co „powinno” stać się po kolei, jakby musiało wyglądać moje „dawanie rady”, gdyby je miała ocenić teściowa, sąsiadka …

Strach, który przychodzi od opiekunów

Obejrzałam niedawno początek filmu „Siedem uczuć”. Tylko początek, bo tyle bólu było w tych scenach, że trudno było mi zażyć więcej na raz. Była tam scena, która bardzo zapadła mi w pamięć: podczas kolacji ojciec rodziny wpadł w szał i rzucił się z pasem na syna, który wybiegł z domu. …

Opiekowanie wolności

Dziś chciałabym Was zaprosić do tekstu na Aletei, gdzie piszę o zaopiekowaniu się swoją potrzebą wolności, autonomii i decyzyjności [KLIK]. Możemy nie do końca widzieć, gdzie nam jej brakuje, ale powiedzą nam o tym na przykład smutek, apatia albo nieplanowane wybuchy złości. Jak Wy karmicie w tym czasie tę potrzebę? …

Szkoła nie-ludzka

Z naszych wszystkich dzieci najlepiej ma Pawełek. Szczęściarz, który ma pięć lat, więc nie dostaje kilkudziesięciu maili tygodniowo na librusie. On jeszcze wie, że potrzeba rozwoju jest tak naturalna jak oddychanie. I że można ją zaspakajać na wiele sprawiających radość sposobów. I że oddychania się nie ocenia, bo wtedy nawet …

Styl przywiązania i przypuszczenia dzieci

Uderzyło mnie, że Siegel i Bryson nazywają unikający styl przywiązania jednocześnie stylem odrzucającym. A przecież to logiczne: ktoś, dla kogo świat uczuć jest niedostępny i niezrozumiały, nie tylko nie potrafi uznać go w sobie, ale także nie wierzy w uczucia przeżywane przez ludzi wokół siebie. Dlatego dziecko od unikającego rodzica …

O czym marzą dzisiaj dzieci

To nie wina dzieci, że świat zatrząsł się w posadach. I one potrzebują bardzo poczuć pod stopami kawałek pewności. I one pragną, by wszystko, co dobre, było po staremu. Dlatego gdy widzą nas smutnymi, wciągają do zabawy. Gdy widzą nas wyłączonymi, na wszelkie sposoby próbują pokazać „hej, jestem tu!”, bo …

Ambiwalentny i zaabsorbowany styl przywiązania

zwany również w psychologii rozwoju człowieka nerwowo-ambiwalentnym lub lękowo-ambiwalentnym – to wzorzec tworzenia relacji, w którym z powodu wcześniejszych doświadczeń bliskość jest jedną wielką zagadką i czymś ogromnie deficytowym. Dzieci z ambiwalentnym stylem przywiązania „wyrastają na dorosłych, żyjących wśród ogromu chaosu, lęku i niepewności. Ich relacje nie przypominają emocjonalnej pustyni, …