Widziałam siebie
Pisałam przedwczoraj w newsletterze o widzeniu siebie, a wczoraj zobaczyłam siebie w ogrodzie. Pochyloną nad ziemią. Skupioną. Wolną, bo już nie jest tak, jak w dzieciństwie, gdy rzeczy można było sadzić w jeden określony odgórnie sposób. Albo gry wyrwanie czegoś było nie do pomyślenia. Albo gdy pielęgnowanie roślin było monotonną …