Pierwsza edycja „Drogi do siebie samej”

Przygotowanie nowego cyklu rozwojowego zajęło mi dwa lata. Potrzebowałam tego czasu poszukiwań, spotkań z innymi i z samą sobą, by móc się podzielić tym, co odkrywam. Warsztaty „Droga do siebie samej” składają się z sześciu spotkań – dlatego, że wierzę, iż przynajmniej tyle potrzeba, by mogły się w nas zacząć …

Gesty, które ubogacają życie

Ubogacenie naszego ludzkiego doświadczenia i życia – wierzę, że po to są Święta. Zachwycają mnie te momenty paschalnego czasu, gdy to ubogacenie staje się namacalne i codziennie możliwe. Piszę o nich w ostatnim tekście dla Aletei, który można przeczytać TU [KLIK]. Autorem samego sformułowania: „gesty ubogacające życie” jest Marshal Rosenberg …

Tam, gdzie zawstydzenie spotyka się z miłością

Ogromnie porusza mnie w Wielki Czwartek gest umycia nóg. Gdy myślę o tym geście – obmywania – przychodzą mi na myśl obrazy pełnego delikatności kąpania noworodka. Obmywania twarzy umorusanej jedzeniem dwulatkowi. Pomagania w myciu ubłoconych rączek trzylatkowi. Myślę o przemywaniu skaleczeń. O pochylaniu się nad kimś obłożnie chorym, kto sam …

Kim jestem dla siebie?

Mam wrażenie, że to nie jest popularna metoda robienia podsumowań, mimo że dotyczy czegoś ogromnie ważnego, wobec którego nasze bycie z innymi jest wtórne. Słyszymy, że „dom wewnętrznie skłócony nie ostoi się”, nie zawsze mając świadomość, że pierwszym domem, w którym wydarzają się spękania, konflikt, agresja i odrzucenie może być …

By drugi nie zamilkł

Myślę, że jeśli jest w nas dużo lęku przed pokazywaniem swojej słabości, bólu czy pytań, to być może z powodu doświadczenia. Może mamy takie doświadczenie, że gdy (słusznie) szukamy obok siebie drugiego człowieka, by przynajmniej przełamać poczucie osamotnienia, to następuje wtedy coś, co sprawia, że chowamy się z powrotem i …

Dziecięce głosy w dorosłym życiu

O dziecięcych cząstkach, które się ujawniają w nas i biorą udział w małżeńskim życiu, opowiadając nieraz swoje przejmujące historie językiem niekoniecznie zrozumiałym (najczęściej wręcz przeciwnie) – napisałam w ostatnim tekście [KLIK] dla portalu Aleteia Polska. Jasne, że nie będziemy dla siebie nawzajem w małżeństwie psychoterapeutami, ponieważ tak się nie da. …

Samoakceptacja

Rzadko zachwycam się sloganami z internetu, czując, że proste tezy są tak urocze jak hollywoodzkie fabuły i równie nieprawdziwe jak one, ale na Facebooku znalazłam ostatnio grafikę z cudownym hasłem – „Żadna ilość samodoskonalenia nie zastąpi samoakceptacji”.* Przyjęcie siebie sprawia, że spadają z nas więzy, które są głównymi przyczynami wybuchowych …

Ograniczenia, które zwracają nam życie

Mam takie wrażenie – i myślę, że nie jestem w nim odosobniona – że szczególnie w Wielkim Poście odżywa pytanie o sens samodyscypliny. To czas, gdy łatwo popaść w kompletne skrajności, które koncentrują nas tylko i wyłącznie na sobie samych, a jeszcze gorzej, gdy są okazją do dania upustu agresji …

Jedno ciało

Miałam wrażenie, że mój ostatni wpis na temat „zlewania się osób” w małżeństwie wzbudził wiele rezerwy. No bo przecież „będą jednym ciałem”? Chciałabym jednak być dobrze zrozumiana: koncepcja „wymieszania osób” wynika z ogromnie uproszczonego i niebezpiecznego wyobrażenia o małżeńskiej jedności. Mój ukochany francuski filozof, Emmanuel Lévinas, przeciwstawiał sobie dwie idee: …

Samodyscyplina

Podoba mi się bardzo zdjęcie, jakie Fotoedytor Aletei wybrał do tekstu, jaki ukazał się wczoraj. Przedstawia maszerujących żołnierzy, spinających mięśnie w równym kroku za dowódcą. Podoba mi się może i dlatego, że akurat ostatnio usłyszałam bardzo inspirujące zdanie podczas bardzo przejmującej homilii, że chrześcijaństwo to nie wojna, a my nie …

Spółdzielnia

Jechałam wczoraj przez miasto na warsztat (tym razem dla mnie). Na znanych zatłoczonych ulicach, w godzinie wielkiego powrotu wrocławian z pracy, towarzyszyła mi nieznana piosenka z radiowej „Trójki”. Leciało to tak: Gdybym ja był tobą, gdybyś ty była mną, bylibyśmy tą samą osobą. Byłoby taniej, cieplej dwukrotnie być mogłoby lepiej. A potem jeszcze to: Mielibyśmy jedno …

Sztuka mówienia „nie”

Chciałabym, by uczono tego w domu, szkole i także – także w kościele. By czymś naturalnym stawało się mówienie o prawie do posiadania granic. A wydaje się, że raczej od małego zgłębiamy tajniki zaspakajania oczekiwań innych. Niekiedy nigdy nie zdążą nawet zaistnieć okoliczności do „ustanowienia siebie”, przecież niezbędnego do tego, …