Dzieci nie muszą być dorosłe

Kiedy dziecko nie może być dzieckiem, gdy jest na to czas, zostaje nim na zawsze – nieszczęśliwym, osamotnionym i uwięzionym w dorosłym ciele. Dlatego naprawdę nie ma sensu, by dzieci za młodu stawały się kopiami maleńkich dorosłych, według rozmaitych pomysłów na to, co jest w dorosłym, „efektywnym” (cokolwiek to znaczy) …

Dlaczego ładowanie akumulatora jest ważne

W skrócie – ponieważ dzieci się nami nie zaopiekują. Nie zstąpi też z nieba anioł, który powie: odpocznij (a może mówi to bardzo cicho cały czas, tylko trudno go usłyszeć). A przecież często potrzebowalibyśmy usłyszeć właśnie to. I usłyszeć zanim wskaźniki na panelu pokażą: „zero zasobów”. Na zerze zasobów jest …

Nasze dzieci i dzieci w nas

Łatwiej jest nam mówić „tak” dzieciom i wierzyć im, gdy odkrywamy dziecięce części samych siebie. Gdy zaczynamy zauważać to, co w nas zaciekawione, zmęczone albo głodne. To, co chciałoby się przytulić, beztrosko przebiec na bosaka po trawie i pochylić nad motylkiem, który przysiadł na liściu. Gdy otwieramy się na to, …

Dorosłe sprawy, dziecięce potrzeby

Czasami „nie” rodzica wielokrotnie wypowiadane wobec dziecka wynika z równie często powtarzanego „tak” wobec innych dorosłych. „Tak” dla szefa, który ma nierealne wymagania, na którego nie można się wkurzyć, któremu nie można odmówić wykonania dodatkowych zadań. „Tak” dla znajomych, z którymi bez względu na okoliczności wypada się spotkać. „Tak” wobec …

Dzień dla siebie

Nie umiem dokładnie tego policzyć, ile to dni – ale od początku wakacji jestem cały czas ze wszystkimi naszymi dziećmi 24/7 (tylko jedną dobę podróżowałam sama w celach nagłej interwencji medycznej). Od początku wakacji przemieszczamy się, przepakowujemy, zmierzamy i wracamy. Kocham być w kupie. Uwielbiam wręcz. Wakacje są dla mnie …

Żeby złość nie krzywdziła dzieci

Pod wrocławskim centrum handlowym doszły do moich uszu słowa taty, skierowane do dzieci, którym nie mogłam dać wiary i które wywołały mój wielki ból. Opisałam to zdarzenie tydzień temu TU [KLIK], zastanawiając się, co robić ze starymi skryptami, które piszą dialogi rodziców z dziećmi, układając w te same komiksowe chmurki …

Wewnętrzny dom

Wczoraj czytałam Pawełkowi na dobranoc książeczkę o małym ślimaku Anatolu, który szukał po świecie domu dla siebie i znalazł go dopiero wtedy, gdy przestraszył się złośliwych much. Schował się we własnej muszelce. Poruszyła mnie ta opowieść. Pomyślałam, że kultura wiele ujmuje ślimakom, mówiąc o „ślimaczym tempie” i zalęknionym zamykaniu się …

O złości rodzica i o złości chroniącej przed bólem

Dziś chciałabym polecić Wam dwa teksty. Pierwszy – autorstwa Gosi Stańczyk: „Skąd tyle złości w rodzicu?” [KLIK]. Gosia ogromnie klarownie pokazuje ważne źródła rodzicielskiej złości i to, co można z nią zrobić, by się nią zaopiekować. „Jak sobie radzić ze swoją złością, by nie krzywdziła ona innych i nas samych?” …

Czego się boisz?

Sytuacje, w których się wściekamy, często są w naszym przeżyciu czymś, co zagraża – naszej integralności, naszemu istnieniu, naszemu życiu. Mimo że niekoniecznie tak jest. I przeżywamy rozmaite wybuchy jako formę samoobrony, mimo że otoczenie nie widzi naszej kruchości, którą chcemy chronić, ale siłę rażenia i bolesność ciosów. Dlatego bardzo …

Widzę ciebie i widzę siebie

Jedno  i drugie. Dwie części obrazu, które pozwalają na to, by budować więź. Jakąkolwiek więź, która karmi, daje życie i schodzi na głębiny. „Widzę tylko siebie” – wprowadza do relacji ten rodzaj nierównowagi, że dla drugiego nie ma już miejsca. Jesteś nieważny. Liczą się moje potrzeby. Jeśli kosztem ciebie sięgnę …

Zrozumieć swoją złość

Może dlatego, że dla mnie samej przez długi czas moja złość była zagadką i ciągle uczę się ją dopiero oglądać i oswajać, nie przestaje mnie ona ciekawić. Mam ogromną potrzebę odnajdowania sposobów radzenia sobie z nią, gadania z nią, szukania dróg, by obracać ją w moc działania i wpływu, a …