Przylądek dobrej nadziei na oceanie emocji

By emocje nie okazały się czymś pochłaniającym, zagrażającym i strasznym, dziecko potrzebuje dorosłego, który się ich nie przestraszy. Kogoś, kto pokaże, że lęk, złość i smutek przytrafia się każdemu, że jest częścią życia, jak jedzenie i oddychanie. I że wtedy pomaga nazwanie, co się stało, że to uczucie przyszło. Na …

Zamiast „śpij aniołku”

Na grobie naszej Marysi, która nie doczekała swoich szczęśliwych narodzin, stanął pomnik. Przeszliśmy całą sprawę z wybieraniem, kolorami i wzorami (nie, nie miałam wcześniej pojęcia, jak bardzo to skomplikowane i jaka w naszym kraju niepisana zasada, że grób to wizytówka twoja, twojej rodziny, twojej miłości i że nawet ludzie po …

Radzić sobie z emocjami

Człowiek, by nauczyć się radzić sobie z emocjami, potrzebuje od najwcześniejszych lat bliskości dorosłego opiekuna, który reaguje adekwatnie do tego, co się dzieje. Jeśli dziecko płacze, to je bierze w ramiona. Jeśli ono się boi, to dorosły cierpliwie je wspiera, i nie wystawia na jeszcze większy strach. Ma to nazwę, …

Zrozumieć siebie

Nie da się nauczyć radzenia sobie z emocjami bez obecności drugiego człowieka, dorosłego opiekuna, który daje bezpieczeństwo spokoju, akceptacji i wsparcia. Tylko dorosły może pomóc dziecku poczuć i nazwać swoje uczucia („musi ci być ogromnie smutno”, „chyba jesteś zła”), zrozumieć je („bo bardzo ci zależało na…”, „bo to był…”, „bo …

Jak byłem mały

„Jak byłem mały i kiedyś umarłem, to ojciec kazał mi to rozchodzić”. W ostatnim tekście dla Aletei wracam do tego rodzaju idealizowanych wspomnień, by sprawdzić, jak to naprawdę jest. Czy naprawdę to tak super, jeśli nikt się nad nami „nie rozczulał”. Czy to tak nam ogromnie służyło. I dlaczego tak …

Granice są ze środka, nie wokół nas

Przygotowując warsztaty o granicach, zastanawiałam się, jakiego użyć obrazu. Przyszedł mi do głowy taki, jak widać na obrazku pod tekstem. Kiedyś narysowałabym płot. Może drzwi. Zamknięte albo otwarte. Dziś jednak granice dla mnie mają początek znacznie bliżej, niż w okolicach płota. W sercu, ciele, uczuciach, myślach. Do tego, by rozmawiać …

Czego potrzebują dzieci?

Czego potrzebują dzieci? Kolejnej godziny korepetycji z fizyki kwantowej i trzech godzin nauki mandaryńskiego w tygodniu? Pucharu województwa w szermierce i triathlonie? Starter packa z prawem jazdy i samochodem typu soft-top? Zaplanowania kariery od przedszkola? Wymagań i grafików, by się nie „rozlazły”? Myślę sobie, że naprawdę najcenniejszym, co możemy próbować …

Dzieci bliska

„Rozmowę ilustrują zdjęcia Vivian Maier. Fotografka przez większość życia zajmowała się dziećmi jako niania. Przez całe życie fotografowała. Pudła z tysiącami zdjęć znaleziono dopiero po jej śmierci. ” To przypis ze strony, na której znajduje się zalinkowana przeze mnie w tym wpisie rozmowa (i z której pochodzi fotografia pod spodem). Bardzo zachęcam …

Mama z bliska

Macierzyństwo to także szansa spotkania z sobą samą. To szansa na spotkanie z poczuciem własnej wartości, które w wyjątkowo nagiej postaci pojawia się wtedy, gdy jesteśmy słabe, zmęczone, zanurzone w monotonii, blisko małych dzieci, gdy nie wyrażają nas zawodowe osiągnięcia i znane ścieżki kompetencji, a wszystko jest nieznane i nowe. …

Krzyk

Krzyk – to język bezsilności i poczucia braku wpływu. To język poczucia braku znaczenia, którym ktoś wyraża swój ogromny żal z powodu bycia niebranym pod uwagę. Często to poczucie jest pamiątką z dzieciństwa, w którym dzieci i ryby głosu nie miały. Pamiątką wielu otrzymanych dowodów, że nic się nie znaczy. …