Życiodajne „dziękuję”

Jak życiodajne jest słowo „dziękuję”. Kiedy mówisz „dziękuję” dajesz znać drugiemu człowiekowi, że ma Ci coś do zaofiarowania. Choćby to były zwykłe, drobne rzeczy. Zrobione zakupy. Podany posiłek. Odebranie paczki na poczcie. Zawiezienie dzieci do szkoły. Zamieszanie kawy. Dobre słowo. Dziękując, pozwalasz drugiemu poczuć się bogatszym w dobro. Kompetentnym. Zauważonym. …

Mój przyjaciel, poczucie winy

Na koniec spaceru z uczuciami, do którego zapraszałam w ostatnim czasie, chcę się zatrzymać przy poczuciu winy. Ono opowiada mi o tym, że mam coś do naprawienia, że względem kogoś mogę mieć jakiś dług, że nie wszystko mi wyszło, nawet jeśli intencje były wspaniałe. Pomaga zajmować się tymi, którzy przeze …

Uczucia nienazwane

Przyglądałyśmy się wczoraj na warsztatach [KLIK], a nawet doświadczałyśmy, jak dzieci (nie)radzą sobie z emocjami i dlatego bardzo potrzebują w tej dziedzinie bliskiej pomocy dorosłych w tym, aby poczuć, nazwać, zrozumieć swoje emocje – i nauczyć się coś z nimi robić. Możemy mieć różne doświadczenia, ale raczej jesteśmy jeszcze ciągle …

Zadbać o siebie w konkretach trudnego czasu

Nieprzerwane choroby w naszej rodzinie i inne trudności, jakie napotykamy, tworzą od początku września z naszej codzienności poligon wyzwań. Mobilizujemy wszystkie siły, by znajdować sposoby poradzenia sobie z nimi. Pewnie nie jesteśmy w tym odosobnieni. Wraca do mnie w tym czasie mocno myśl o tym, że oboje jako rodzice potrzebujemy …

Bliżej siebie – bliżej dzieci

Żeby móc odnosić się do dziecka cierpliwie, łagodnie i z miłością, trzeba umieć opiekować się sobą. Trzeba umieć się zająć swoją własną złością, poczuciem winy, wstydem – bo one mówią, że coś w nas samych prosi o uwagę. Trudno jest reagować na potrzeby dzieci, gdy dopiero co ktoś nas niesprawiedliwie …

Dom, w którym chce się być

Jakoś przez ostatnie dni towarzyszyła mi refleksja, którą dzieliłam się na blogu, nad tym, czy ocena pomaga bliskości. Mam głębokie przekonanie, że oceny generalnie najczęściej przeszkadzają nam w zbudowaniu mostu do drugiego człowieka. Ale przeszkadzają także w utrzymaniu łączności z sobą samym. Uderzyły mnie w dzisiejszej Ewangelii słowa o wewnętrznie …

Zobacz mnie

Jechałam autem, a poboczem jechał rowerem starszy pan. Wiało, więc z wysiłkiem naciskał na pedały. Na jego szaroburej kurtce powiewała żółta odblaskowa kamizelka z niemal całkiem już wyblakłym napisem na plecach: „zobacz mnie”. Jak mocno mnie to wewnętrznie zatrzymało. Pewnie wszystko razem: pogoda, niepewność drogi bez pobocza, wiek tego człowieka, …

Siedź prosto, nie oddychaj za głośno

Możemy tak się przejąć naszą rolą jako rodziców, że z wychowania zostanie głównie jakaś jego zniekształcona część, jaką jest korekta. Nieustanne poprawianie. „Siedź prosto”. „Wrzuć to tam”. „A czemu to takie krzywe?”. „W coś ty się znowu ubrała?”. Jest to metoda niezwykle szybka. W sam raz dla zestresowanego człowieka, który …