Smakować zwykłe życie, jakie mamy

Żyjemy w erze skrupulatnego liczenia czasu. Zegarki pokazują nie tylko pory dnia czy godziny, jak kiedyś słoneczne zegary, ale i minuty. Możemy umówić się na spotkanie „za kwadrans szesnasta” albo wyjść z domu „za siedem”. W niektórych zegarkach pędzi jeszcze mała wskazóweczka sekundowa i woła do nas „szybciej, szybciej, zdążaj!”. …

Koi emocje, leczy rany

Sztuka, tak jak przyroda, koi rany. To pytanie, które często słyszę: co zrobić z tym wszystkim, co według porządku natury powinniśmy byli dostać od bliskich, a tak się nie stało? Czasu nie cofniemy. Nie sprawimy sobie literalnie na nowo młodości, dzieciństwa, wzajemnych zakochań i życia wolnego od porzuceń – gdy …

Żeby kończenie było utrwalaniem w sercu

Co zrobić, żeby kończenie czegoś ważnego nie było wyłącznie o stracie? Co zrobić, żeby kończenie i stratę również świętować, czyli nadać im znaczenie? Nie przebiec nad nimi jak nad kałużą, odbierając wartość wszystkiemu, co się przeżyło? Ci z Was, którzy włączają się w moje rozwojowe projekty, wiedzą, że świętowanie strat …

Lubię rozmawiać z Wami

Marzenie o pisaniu książek towarzyszy mi dawnych czasów. Pamiętam pierwsze zdanie, które bardzo wczesna nastolatka wystukałam na zabytkowej, poniemieckiej maszynie do pisania. Brzmiało tak: „Kto marnego wyzwoli człowieka, od łuny zmartwień ugiętego, by mógł (…) stać się wolnym człowiekiem”. Nikt mi wtedy nie uwierzył, że to moje. Dziś cała książka …

Ciało posklejane i trzymane

Dzisiejszy dzień opowiada o ciele, które potrzebuje troski, uwagi i czułości. Zostaje jednak potraktowane innymi gestami. Odebraniem wolności, oddzieleniem od bliskich ludzi, przemocą, poniżeniem, zawstydzeniem i torturami. Tak jak można zobojętnieć na tą wielkopiątkową historię, bo słyszało się ją tyle razy, można zobojętnieć na własne ciało, jeśli tak wiele razy …

Miłość, która rozpuszcza wstyd

Ogromnie porusza mnie w Wielki Czwartek gest umycia nóg. Gdy myślę o geście – obmywania – przychodzą mi na myśl obrazy pełnego delikatności kąpania noworodka. Obmywania twarzy umorusanej jedzeniem dwulatkowi. Pomagania w myciu ubłoconych rączek trzylatkowi. Myślę o przemywaniu skaleczeń. O pochylaniu się nad kimś obłożnie chorym, kto sam siebie …

Czy będziemy naprawdę odgracać?

To pytanie, które wraca do mnie najczęściej w kontekście grupy rozwojowej „Czułe odgracanie”, która startuje już dzisiaj. „Czy będziemy naprawdę odgracać?”. I odpowiedź brzmi: 'Tak”. Wierzę, że nie ma takiej możliwości, by za uświadamianiem sobie ważnych dla nas potrzeb nie szło w końcu działanie. Wczoraj wróciłam ze zjazdu Szkoły Psychoterapii …

Regulacja niekoniecznie przez rzeczy

Gdy jechałam niedawno rankiem do szpitala na badania, GPS ominął korki wioząc mnie po wsiach, drogach i polach, o których istnieniu nie wiedziałam. Wysiadłam z auta w dzielnicy onegdaj familoków, a dziś ogrodów k starych drzew, ku obłędnemu śpiewowi ptaków. Obłędnemu, a przecież przychodzącemu z tak potrzebnym otrzeźwieniem. Spacerując do …

Kontekst dla naszych „nerwów”

Kiedy rozmawiamy o regulowaniu emocji i dbaniu o to, by istniała równowaga pomiędzy mobilizacją naszych układów nerwowych a ich wyciszeniem – nie sposób pominąć fizycznego kontekstu naszego fukcjonowania. Czyli domu i miejsca codziennej pracy. Chaos w sypialni sprawia, że trudniej Ci zasnąć, wstajesz zaś od razu do sytuacji natłoku wrażeń. …

Ostatni dzień „early bird”

Na zdjęciu widzicie kolorową rzeźbę kury, która stoi w pokoju gościnnym u moich serdecznych przyjaciół daleko na południowym zachodzie Niemiec. Zawsze witają nas cukierkami na pościelonych łóżkach. W przedpokoju w górnej części domu stoi stół z maszyną do szycia, bo Heike lubi poeksperymentować. Przestrzenie, gdzie widać pełen miłości namysł w …

Przestrzeń jak kolebka

Przestrzeń wokół nas – przypomina kolebkę. Pisałam o tym w newsletterze na początku tygodnia. To kołyska dla naszych myśli i emocji, by mogły znajdować ukojenie. Ale to ostoja, w której regenerujemy nasze siły. Kolebka najlepszych pomysłów. Miejsce spotkań, świętowania, budowania więzi. Kiedy spełnia dobrze swoją rolę, odpoczywamy w niej, gdy …

Kiedy przestrzeń przestaje Ci służyć

Kiedy życie życie wysyła nam sygnał, że pora na odgracanie? Kiedy przestrzenie, które miały nam służyć, przestają to robić. Gdy siadasz na krześle, bo na fotelu górka rzeczy z prania. Ale fotel przecież miał dawać wygodę i odpoczynek Twojemu ciału, nie zaś być szafą. Co słychać w szafie? Może tam …