Jak dzieci mówią: „Zobacz mnie”

Dzieci mówią do nas cały czas, całymi sobą. Gdy mają dzień, pięć albo siedemnaście lat. My znamy (przynajmniej czasami) język, który ubiera w słowa to, czego chcemy albo co przeżywamy. Dzieci nie mają tak wielkiego repertuaru słów, gdy jest im trudno albo gdy już powiedziały, jak umiały, a my nie …

„Idź sobie przemyśleć”

Dzieci wysłane do izolacji na „przemyślenia”, nie myślą o tym, o czym chcieliby rodzice. O czym myśli roczne dziecko, które – wsadzone do łóżeczka ze szczebelkami, bo „było niegrzeczne” – widzi mamę, znikającą za zamkniętymi drzwiami? O tym, że nie wiadomo, czy nie znikła na zawsze. Że nie wiadomo, jak …

Emocjonalne CV

„Nikt mnie nigdy nie pytał, co czuję”. Sposób, w jaki odnosimy się do dzieci, kształtuje sposób, w jaki one potem będą odnosiły się same do siebie. Jeśli rodzice widzą w dziecku głownie to, co zewnętrzne – w co się ubrało („Czy to nie jest wczorajsze koszulka?”), czy ma wokół siebie …

Gdybym mogła być czymkolwiek

Gdybym mógł być drzewem, dałbym cień wszystkim ludziom. Gdybym mógł być morzem, byłbym spokojny dla wszystkich podróżnych. Gdybym mógł być słońcem, Byłbym chłodną bryzą w upalny dzień. Gdybym mógł być deszczem, dbałbym o to, by ziemia była żyzna. Ale bycie którąkolwiek z tych rzeczy oznacza straconą okazję do bycia z …

Skupiony, uważny, wrażliwy

Coaching to w powszechnym odbiorze ziemia nieznana, głównie dlatego, że coachami nazywają siebie również ludzie, którzy w życiu nawet w pobliżu podyplomowej szkoły coachingu nie stali. W zbiorowej świadomości pokutuje więc obraz kogoś, kto udziela rad, mówi, jak się ubierać, co zjeść na śniadanie albo jak żyć, podaje siebie za …

O sztuce opłakiwania (marzeń o) relacji

Redakcja portalu Stacja7 poprosiła mnie o napisanie tekstu o żałobie po relacjach. Oto jego fragmenty: „Kultura, w jakiej żyjemy, nie robi wiele miejsca na opłakiwanie. Powinno się nam udawać, powinniśmy sobie radzić, nie powinno nas boleć i nie powinniśmy zatrzymywać się przy stracie. Jeszcze do niedawna, gdy małe dziecko uderzyło …

Co się odsłoni, gdy powiesz „boję się”?

Łatwiej jest mówić „Jestem zestresowany/a” niż „Boję się”. Ktoś zestresowany dźwiga wielkie odpowiedzialności i poważnie traktuje życie. (A ktoś „wyluzowany” – to lekkoduch, nieodpowiedzialny, nieogarnięty życiowo). Ktoś zestresowany zmierza ku sukcesom. Nie ma czasu usiąść – znaczy że jest kimś ważnym i potrzebnym światu. „Zestresowany” ma powody, by się stresować. …

Jak przetrwać potop w łazience

Ladies and Gents, oto skarpetka. Skarpetka utopiła się. Nie był to zamach na własne życie – leżała spokojnie na podłodze, praktykując relaks pośród misek z rzeczami czekającymi na pranie. Posortowanymi zgodnie z przeważającym kolorem. Jako żywy dowód na to, że relaksować można się w każdych (niemal) okolicznościach. Wtedy, wtedy właśnie …

Przywracanie wrażliwości

Przewlekły stres stępia naszą wrażliwość. Od strony fizjologicznej, stępia naszą wrażliwość na ból albo skupia nasz odbiór bólu  w ciele w jednym dominującym obszarze (na przykład ze stresu może boleć brzuch, ale wówczas nie czujemy, co się dzieje z resztą naszego ciała) – o czym pisze Robert Sapolsky w swojej …

Kiedy stresu jest za dużo

Jestem przekonana, że ilość chorób, będących następstwem stresu, wynika z kultury, w której TO NIEWAŻNE, jak się naprawdę czujemy, zanim będziemy tak chorzy, że dostaniemy L4 i będziemy już musieli zająć się sobą na poważnie. „Kultura” sugeruje, że rozmawiamy o czymś zewnętrznym i po części tak jest – kultura jest …

Witraże

„Ludzie są jak witraże. Kiedy świeci słońce, lśnią kolorami, ale kiedy nastaje ciemność, ich prawdziwe piękno jest widoczne, pod warunkiem, że są rozświetleni od środka”. Dr. Elisabeth Kübler-Ross (1926-2004), amerykańska psychiatra najbardziej znana ze swojej książki „O śmierci i umieraniu”, w której opisała pięć etapów żałoby. Rozumiem radzenie sobie z …