Argumentem, który wjeżdża jako pierwszy, gdy chcemy zajmować się tworzeniem (wiersza, rysunku, kompozycji z kwiatów), bywa ten: „To egoizm. To niepoważne”.
No tak, tak. Jutro zaczyna się szkoła. Trzeba w wyprawki, wyprane tornistry, śniadaniówki. Sprawdziany i kartkówki. Przyuczając dzieci tej samej powagi. Idzie straszne. Pakujmy lato między niebyłe i niezaszłe.
A jeśli nie jesteś rodzicem, to sprawa jest tym jaśniejsza: kończy się sezon urlopowo-ogórkowy w pracy i trzeba wziąć się za sprawy na serio.
Gdy chodziłam po pięknym starym mieście maleńkiej wyspy Grado, ujmowały mnie takie twórcze instalacje, jak ta na zdjęciu. Powiewające tkaniny, uprana codzienność, która staje się dziełem sztuki.
Kiedy napiszesz schowany, upchnięty w najdalszych zakamarkach pragnień wiersz albo zatańczysz, rzeka goryszy w tobie może zacząć zamieniać się w życiodajny strumień.
Dostrzegasz, jak tworzysz codzienność, także wtedy, gdy pakujesz śniadaniówkę albo rozwieszasz pranie. Wszystko staje się inne.
Już 21 września rozpoczynamy grupę rozwojową „Droga Artysty”. To 12-tygodniowy program, podczas którego znajdziesz narzędzia i wspólnotę, które wesprą cię w rozwijaniu twórczego życia. I traktowania go na poważnie.
Teraz dołączysz w cenie early bird.
Informacje znajdziesz TU [KLIK].
Serdecznie zapraszam
Małgosia
