Głębiny zrozumienia, jakie daje empatyczny kontakt

Empatia może się kojarzyć z zarażaniem się trudnymi uczuciami. Z empatią w ujęciu NVC jest jednak jak z nauką języka obcego. Zdejmujemy z siebie ciężar „robienia czegoś”, a uczymy się kilku prostych rzeczy w byciu przy drugim człowieku.

Żeby prowadzić takie empatyczne rozmowy w dwójkach, nie potrzeba przejść studium NVC. Nie trzeba zdobyć certyfikacji. Kroki, jakie ćwiczymy na warsztacie, są ogromnie proste, a zarazem pozwalają się spotkać na głębinach zrozumienia. Uczestnicy piątkowego warsztatu mówili: „Zdziwiłam się, że jest to możliwe w kontakcie online”. „Poczułam się zrozumiana”. „Dostrzegłam, że uczucia i potrzeby są ważne”. „Spotkałem się ze swoją potrzebą bycia wysłuchanym”.

Zaczynając ten warsztat, czułam dużo przejęcia, ekscytacji i tremy. Wspierało mnie jednak bardzo zaufanie do narzędzia, jakim są empatyczne dwójki. Cieszyła mnie myśl, że dołączył do nas uczestnik ze Szkocji i że był to mężczyzna – bo wierzę, że odwaga empatii jest potrzebna światu i to wspaniale, że mają ochotę poznawać tę drogę mężczyźni. Zwłaszcza że tę drogę zapoczątkował właśnie jeden z nich, Marshall Rosenberg, który na przedmieściach Detroit jako dziecko żydowskiego pochodzenia – doświadczył wszystkiego, czym empatia nie jest.

Bardzo też cieszę się na myśl o tym, że poprowadzę ten warsztat jeszcze raz (a jeśli macie ochotę dołączyć 26 marca – informacje i zapisy są TU [KLIK]). Jeszcze Wam trochę o empatycznych dwójkach w najbliższym czasie poopowiadam 🙂

Bądźcie dobrzy dla siebie <3

M

Na zdjęciu – obraz Mariny Czajkowskiej, której zjawiskowe prace znajdziecie na stronie https://4mara.com/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *