Przywracanie uziemienia

Dziś zaczynają się przejmujące dni zanurzania się w historię o ciele. Otwiera je gest obmycia nóg. Jeśli nieszczęśliwie zapomnieliśmy, że zbawienie nie polega na szorowaniu siebie z grzechu, zobaczymy dziś tylko to. Ucieknie zupełnie „ale wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was”. Wychowani karami i nagrodami do …

Zamiast pośpiechu i zmęczenia

Pomyślałam ostatnio, że to dwie strony jednego medalu: pośpiech i zmęczenie. Tam, gdzie pośpiech, tam i zmęczenie. Pośpiech skraca oddech. W walizkę jednej godziny pakuje listę zadań, na które potrzeba by było kilku dni. Pilnuje Cię, byś nie tracił(a) cennych seknud. Szybko, szybko, więcej, więcej. A gdy już dowieziesz, zdążysz, …

Zmęczenie współczuciem

Zmęczenie współczuciem – to wypalenie „pomagaczy”. Osób zajmujących się wspieraniem, pomocą, leczeniem. Czyli również takich osób jak ja – bo zawodowo zajmuję się potrzebami innych ludzi i ich wewnętrznym światem. Wysoko wyspecjalizowaną empatię może mieć każdy, nie tylko zawodowy „pomagacz”. Możesz być pełnoetatową mamą, księgową, informatykiem, prowadzić firmę produkcyjną, … …

Poczuć własne ciało

Asertywność nie jest możliwa bez dobrego kontaktu z własnym ciałem. Wyrażanie złości w taki sposób, by to budowało relacje i dawało poczucie bezpieczeństwa zarówno nam, jak i ważnym dla nas ludziom, także nie jest bez tego możliwe. Dobry kontakt z ciałem jest wtedy, kiedy przeżywam siebie jako kogoś „ucieleśnionego” – …

Lęk związany z produktywnością

Na dobranoc Wam zostawiam odkryty dziś wiersz w tomiku Rupi „dom ciało”. *** „Czuję lęk związany z produktywnością że wszyscy pracują ciężej niż ja i zostanę w tyle bo pracuję nie dość szybko nie dość długo i marnuję czas nie siadam do śniadania biorę je na wynos dzwonię do matki …

Wcale nie jestem zła

„Wcale nie jestem zła! W ogóle nie jestem zdenerwowana!” – mówię czasami i dopiero uniesione brwi bliskich mi osób dają mi znać, że nie nadążyłam za sobą i moja złość wyprzedziła mnie, zostawiając autorefleksję w kurzu swoich szybkobieżnych trampek. Czasem złość robi nam takiego psikusa, że mamy ją wypisaną na …

Ciało w Wielkim Poście

Może się wydawać, że idea Wielkiego Postu polega na zapomnieniu o ciele. W moim odczuciu jest dokładnie odwrotnie – droga, jaką przeszedł Jezus, to zaproszenie do odnalezienia własnego ciała, być może skazanego na śmierć. Na umieranie z zapomnienia, przeciążenia, braku czułości. Na webinarium o asertywności mówiłam o tym, że gdy …

Bałagan jej nie przeszkadza

Spotkałam ją wczoraj. Była tak ślicznie czerwona, jakby wczoraj zeszła z kwiatka, a przecież wiadomo, że musiała pójść spać najdalej w październiku. Spotkałam ją przez przypadek – wsadzałam do ziemi bratki, to taki rytuał od ośmiu lat, którym zaczynam żyć rytmem ogrodu. I zauważyłam, jaki na rabatach mam bałagan od …

Dzień wszystkich kobiecych części

Życzę nam znajdowania codziennie w sobie małej dziewczynki, która weszła do szafy i czeka tam, by jej nikt nie znalazł. A przecież chce być znaleziona. Tej, która chowa twarz w dłoniach i płacze cicho, by jej nikt nie słyszał. A przecież by chciała, żeby ktoś przyszedł. Tej, która na szkolnym …

Siostro, siostro, nie tak ostro

Zdrowienie niemal zawsze rozpoznaję po tym, że zaczynam wchodzić w tryb „danage control” – czyli zauważam, co się posypało w rzeczywistości wokół mnie. Czuję się jak Emily Blunt w „Na skraju jutra”, która zmierza na spotkanie wyskakujących z każdego kąta mutantów. Zauważam zresztą rzeczy, których normalnie nie widzę: pajęczyny na …

Wielkie zlodowacenie

No więc od niedzieli wieczór zaczęłam marznąć. Marznąć okropnie. Objawiało się to tym, że chodziłam po domu i pytałam wszystkich, czy nie jest im zimno, a następnie wkładałam na nich swetry, kapcie i bluzy. Podejrzewałam nawet, że w Ziemię uderzył meteor i zaczyna się kolejne wielkie zlodowacenie. Najgorsze jednak były …