„Bałagan jest wyższą formą porządku”, napisał do mnie wczoraj dobry kolega z Warszawy.
Nie chciałabym wartościować bałaganu i porządku, to pojęcia względne.
Jednocześnie tak tego doświadczam, że bałagan – to na pewno znacznie bardziej kosztowna forma zorganizowania materii.
Kosztowna i w sensie pieniędzy (gdyby wyceniać wartość nieużywanych rzeczy, pogrążonych w bałaganie), i w sensie energii, jaką wydatkujemy na:
☘ zapamiętywanie, gdzie co jest
☘ znajdowanie przedmiotów, gdy są potrzebne
ale również
☘ obsługę ilości bodźców w zasięgu naszego wzroku
☘ wysiłek, jaki podejmuje ciało, by się schylać, omijać, przeskakiwać, usuwać się.
Wiem, że w ustach bliskościowca brzmi to niemal jak bluźnierstwo – ale bałagan i zagracenie nas kosztuje.
Przestrzeń, w której mamy się dobrze czuć, przestaje nam służyć. My zaczynamy służyć jej, paradoksalnie – bo dokładnie tak samo, jak w przesadnym sprzątaniu.
Niestety haczyk na nas jest taki, że gdy zaczynamy widzieć daną przestrzeń jako bałagan, zaczynamy także oceniać siebie. A gdy tylko przestrzeń w naszych myślach zajmują oskarżenia, jakie kierujemy pod własnym adresem, tracimy siły.
To jeden z przepisów na utknięcie.
Dlatego w grupie rozwojowej „Czułe odgracanie” – odgracać będziemy czule. Bez dowalania sobie.
Z zaciekawieniem wobec naszych stosów i hostorii, jakie opowiadają.
Z wolnością decyzji, które bałagany zostawiamy, a które przeszkadzają nam na tyle, że pora stanąć z nimi twarzą w twarz.
Grupa startuje 23.03. i potrwa miesiąc.
Teraz dołączysz do niej TU [KLIK] w cenie „early bird”, czyli 170 zł zamiast 220 – za miesiąc wiedzy, wsparcia i działania.
To cena niższa niż za jedną sesję coachingową, na którą także możesz się ze mną umówić, jeśli wolisz pracę indywidualną.
We Wrocławiu prowadzę sesje na Wyspie Mocy na Zaciszu/Zalesiu, online – z osobami z kraju i zagranicy. Sesję poprzedza 20-minutowa zdalna konsultacja, która jest darmowa.
Informacje TU [KLIK]
Serdecznie zapraszam
i jak zawsze, życzę Ci dobroci dla siebie, bo bez niej wszystko staje się trudniejsze
Małgosia
