Zdaję sobie doskonale sprawę, że porządek bywa przereklamowany.
Powstały stąd powiedzenia: „Dom – to nie muzeum”, „Nie żyjemy w aptece” itd.
Z drugiej strony przestrzenie, w których miewamy uporczywy bałagan, oddają niejednokrotnie obszary życia, w których także panuje chaos.
Stół, na którym nie ma gdzie postawić talerza, opowiada coś o stylu życia rodziny, z którego wypadły spotkania.
Biurko, na którym trudno ustawić komputer, oddaje jakoś organizację pracy, w której możemy sobie zostawiać zbyt ciasną przestrzeń dla własnych granic i potrzeb.
Łóżko, w którym książki albo ubrania zajmują nasze miejsce, a my przytulamy się do ściany, opowiada coś o roli, jaką dajemy sobie samym we własnym życiu. Albo o statusie, jaki ma w naszym życiu odpoczynek.
Brak porannej rutyny, w której łatwo robimy po kolei rzeczy i znajdujemy potrzebne nam przedmioty, opowiada o ilości lęku, z jakim się mierzmy albo o niedostatecznej trosce, jaką otaczamy siebie.
„Odgracanie” sprawia, że na drabinie własnego życia możemy wchodzić o kolejny i kolejny szczebel wyżej, by móc je widzieć z lotu ptaka.
Pozbywanie się zbędnych przedmiotów i poszerzanie zadbanej przestrzeni dodaje nam sprawstwa i poczucia, że zadbaliśmy o siebie.
Jeśli chcesz tego uczyć się razem ze mną i innymi pięknymi ludźmi, zapraszam Cię do grupy rozwojowej online „Czułe odgracanie”.
Do 18.03. możesz dołączyć do grupy w cenie „early bird”, czyli 170 zł zamiast 220.
Szczegóły TU [KLIK].
A jeśli wolisz pochylić się nad swoją relacją z przestrzenią w spotkaniu 1:1, zapraszam na sesje coachingowe. We Wrocławiu pracuję na Wyspie Mocy na Zaciszu/Zalesiu, online – z osobami z kraju i zagranicy.
Sesję poprzedza 20-minutowa zdalna konsultacja.
Informacje TU [KLIK].
Z życzeniami dobroci dla siebie
Małgosia
