Kalendarz adwentowy dla mam

Kto ma ochotę na KALENDARZ ADWENTOWY w wersji dla żon i mam*? Przygotowałam taki w tym roku. Myślę, że posłuży kobietom, które z racji swoich zajęć żyją w trybie dawania z siebie i tzw. “zarobienia”. To kalendarz o dbaniu o siebie – w głębszym sensie. Mam nadzieję, że będzie jak …

Obudź się obok obcego człowieka

“Obudziłam się obok obcego człowieka”. “Kobieta obok mnie stała się dla mnie kimś obcym”. Tak czasami ktoś powie po latach bycia razem. Ta obcość – to mur, który najpierw wyrasta w naszych głowach. Mur ocen, pretensji, rozczarowania, niespełnionych oczekiwań. Z niego bierze początek ta obcość. Odmawiamy miłości nie realnej osobie, …

“Jesteś aniołem!” – Nie, serio, nie jestem

Idealizacja wykańcza relacje. Jedną z najgorszych rzeczy, jakie w życiu słyszałam, było powtarzane w pracy: “Jesteś aniołem”, ilekroć zrobiłam coś za kogoś albo ogromnym kosztem własnym, na przykład siedząc do rana. W końcu miałam ochotę krzyczeć: “Nie!!! Nie jestem aniołem! Jestem człowiekiem! Potrzebuję spać, mieć czasem zły humor albo nie …

Gdy ktoś blisko Ciebie narzeka

… to czasem nie wiesz, co robić. Możesz czuć bezradność albo irytację i jeszcze to, że “dość masz własnych problemów”‘. “Sprzedaje się radość”, usłyszałam niedawno. Niewiele osób potrafi być przy trudnych uczuciach drugiego. Tak, to jest trudne. Tym trudniejsze, jeśli nie potrafimy jeszcze się połapać, co jest czyje. Czyje uczucia, …

Zmiana perspektywy

Dzielę się uśmiechem na początek tygodnia. 🙂 Mam nadzieję, że pomocny, by na chwilę spojrzeć na swoje życie inaczej. Wierzcie mi, nie lubię pocieszać ludzi – i mam nadzieję, że tego nie robię – mówiąc im: “przecież masz co jeść i gdzie mieszkać”. Nosimy w sobie tak wiele głodów większych …

Poznajcie Małgorzatę :)

Przedstawiam Wam Małgorzatę. Niezwykłą Małgorzatę, bo świętą. Z niepozornej mieściny między Paryżem a Lyonem, o nazwie Paray-le-Monial*. Tam w maleńkim klauzurowym klasztorze wizytek Jezus opowiedział jej o swoim sercu. Że jest tak bardzo gotowe, by kochać. Że tęskni za człowiekiem. Był XVII wiek. Pewnie by straciła głowę, bo nie każdemu …

Podnieś wieko

Trudno jest uważać poczucie winy za przyjaciela, bo wydaje się, że przychodzi, by nam powiedzieć coś złego o nas samych. By po raz kolejny coś uszczknąć z nieraz i tak już wątłego poczucia własnej wartości. Często, gdy jakaś sytuacja wywołuje w nas poczucie winy, wściekamy się i szukamy obok człowieka, …

Mój przyjaciel, poczucie winy

Na koniec spaceru z uczuciami, do którego zapraszałam w ostatnim czasie, chcę się zatrzymać przy poczuciu winy. Ono opowiada mi o tym, że mam coś do naprawienia, że względem kogoś mogę mieć jakiś dług, że nie wszystko mi wyszło, nawet jeśli intencje były wspaniałe. Pomaga zajmować się tymi, którzy przeze …

Moja przyjaciółka, zazdrość

Przychodzi, gdy widzę czyjeś powodzenie, sukces, coś, co się komuś udało. Odsłania przede mną świat moich wartości*: “tak, to pociąga także mnie, do tego także wybiega moje serce!”. Dzięki niej mogę się połapać, co właściwie dla mnie jest wartościowe, zweryfikować, na czym naprawdę mi zależy. Może niekoniecznie na pięknej sukience, …