Małżeństwo i samotność

Napisałam ostatni tekst dla Aletei [KLIK] oryginalnie pod innym tytułem – „Samotność w małżeństwie”. I choć redakcja postanowiła zaciekawić czytelników zmieniając go na pytanie: „Czy małżeństwo jest po to, by leczyć samotność?”, ja nie miałam intencji, by postawić sprawę albo-albo. „Leczy samotność” albo „w ogóle nie jest od tego”. Bardziej …

Wychowanie

Kochane – uczy się kochać siebie. Przyjmowane – uczy się przyjmować siebie. Wspierane w trudnościach – uczy się siebie wspierać. Postrzegane jako wartość, dlatego, że jest, a nie przez pryzmat osiągnięć i wyników – uczy się widzieć siebie jako kogoś wartościowego bez względu na to, co osiąga. Doceniane – uczy …

To, co przewrażliwione

Jeśli skleisz potłuczoną filiżankę klejem do porcelany, to potem przy każdym stuknięciu o blat uderzenie rozejdzie się najpierw tymi rysami. Nie znam dobrze tematu wytrzymałości materiałów, choć przez wiele lat zajmowałam się tłumaczeniami technicznymi podobnych zagadnień, ale wydaje mi się, że rzeczy pękają i rozlatują się wzdłuż złamań i pęknięć, …

Znalezione

Po Dniu Dziecka Utraconego przyszło mi na myśl, że pierwszym dzieckiem utraconym bywamy nieraz sami dla siebie. Można nosić w sobie dziecko utracone – którym się było kiedyś. I które prosi o uwagę i wsparcie. Ujawnia się w marzeniach, za którymi wydaje się, że nie możemy pójść, bo za późno, za …

Utracone

Dziś Dzień Dziecka Utraconego i przypominam sobie. Poważna twarz lekarza: „Nie mam dobrych wiadomości”. Izba Przyjęć i to, jak płaczę dyktując swój PESEL. Noc na oddziale i zimno i drżenie takie, że nie ma jak zadzwonić po pielęgniarkę. Noc na korytarzu w poszukiwaniu czajnika i odgłos bicia serca czyjegoś dziecka …

Jesienne smutki

Lato skończyło się nam jak urwany film w kinie starej daty i dramaturgia utworu zmieniła się wraz z montażem kolejnej szpuli. Scenografię wody, lasów i pól zamieniono na szkolne ławki, są problemy z doświetleniem scen: rano – ciemno, po południu – ciemno, a pomiędzy różnie to bywa. Aktorzy bledsi, z …

Wszystkie kawałki

Jak się potłuczesz albo jesteś w rozsypce, każdy z kawałków potrzebuje być znaleziony. Tego, co upadł, potrzeba podnieść, obmyć i ukołysać. Tego, co się złamał, potrzeba poskładać. Zabezpieczyć. Włożyć do gipsu. I otulić chustą. Tego, co się poranił, potrzeba opatrzyć. Dać plasterek, zabandażować i jutro zrobić to ponownie. Tego, co …

Jak siebie samego

Mam taką cerę, że od wieku nastoletniego ciągle się coś z nią dzieje. Złożyłam wizyty wielu dermatologom, wypróbowałam wiele mazideł, aż z dziesięć lat temu dałam sobie spokój. Zakrywam fluidem i pudrem sypkim. Gdy nie mam makijażu, ludzie się mnie pytają, co mi się stało i czy nie potrzebuję pomocy. …

Wewnętrzny opiekun

Spodobało mi się odkrycie, że w obchodzone kilka dni temu święto Aniołów Stróżów pokrywa się z datą Międzynarodowego Dnia Empatii. Pomyślałam, że to tym bardziej chroni przed zapędzeniem się w mało wspierające sensy słowa „stróż”. Bo nie każdy stróż to anioł. Jeśli taki stróż myśli o nas źle, to pilnuje …