O anielskości na Mikołaja

„Anielskość” – to bycie tak ogromnie miłym, ciepłym, cichym i ustępliwym, że osobowość jakby gasła. To jeden z biegunów, na którym znajdują się osoby, które mają kłopot z pomieszczaniem własnej złości. Do tego stopnia, że wysłali ją na banicję. Mieszka więc na drugim, odległym biegunie, zabetonowana w schronie. Tracąc kontakt …

Kalendarze na Adwent 2025

Lepiej późno niż wcale, więc i ja przychodzę do Was nieco spóźniona z kalendarzami adwentowymi. Niewiele się w nich zmieniło więcej niż daty, wiem jednak, że są tacy, co na nie czekają. Kalendarze znajdziecie TU [KLIK]. Przekazuję Wam je w ręce z życzeniami, byście byli dobrzy dla człowieka, którym jesteście …

„Ja Odpoczywająca” i „Ja Zapracowana”

Trochę zadrżała mi ręka, gdy wybierałam temat grudniowego Kręgu. Bowiem dla tylu z nas, kobiet jak i mężczyzn, grudzień kojarzy się z zapracowaniem, nie odpoczywaniem. Im bardziej przyroda wygasza działalność i przykrywa świat na naszej półkuli kołderką, ty, większe rozwijamy prędkości. Zostałam więc przy odpoczynku. Przy marzeniach o odpoczynku, przy …

Prawo do stawania się sobą

„Bez względu na to, co osiągnąłeś, przychodzi moment, gdy myślisz: 'Jak dotarłem aż do tego miejsca? Kiedy odkryją, że tak naprawdę jestem oszustem i wszystko mi odbiorą?’ ” —Tom Hanks Wczoraj prowadziłam pierwszy live o syndromie oszusta w grupie rozwojowej i towarzyszy mi pewność, że zajmujemy się czymś ogromnie ważnym. …

Puzzel, który nie pasuje

„Jestem jak puzzel z układanki, który nigdzie nie pasuje” – usłyszałam kiedyś. „Nie pasuję tu” – może Ci przychodzić do głowy w przeróżnych miejscach. Gdy zbierają się w jednym miejscu profesjonaliści, którzy zajmują się tym, co Ty. Albo na szkolnej wywiadówce. „Nazbyt odstaję” – to kolejna myśl, bo akurat przypominasz …

Wybrać wracanie do siebie

Wybrałam się na koncert. Wybrałam się, mimo że środek tygodnia. W dniu, w którym auto rano odmówiło współpracy, w tygodniu, gdzie „gonią terminy” – wybrałam wyjście na tyle wcześnie, żeby nie musieć gnać. Weszłam na salę koncertową jako jedna z pierwszych, z biletem VIP, bo takie zostały. Dotyka mnie to …

Sufler od „aby do emerytury”

Kiedy opowiadamy o swoich wersjach „syndromu oszusta”, rzadko używamy tego sformułowania. Raczej z ust ludzi padają słowa: „Czuję się wobec mojego przełożonego jakbym miał 5 lat” „Czuję, że niewiele umiem” „Mam puste CV” „Co ja sobie wyobrażam na swój temat, przecież wiadomo, jak jest” „Czuję, że brak mi autorytetu gdy …

Pragnienia w schowku na graty

W życiu namalowałam tylko kilkanaście obrazów. Ze trzy obrazki zanim zdałam maturę, farbami plakatowymi. Bardzo pamiętam ten pierwszy: zachód słońca nad jeziorem. Była jeszcze seria akwarelowa „cztery pory roku”, którą moja mama teraz ma oprawioną w ramki w swoim pokoju. Jako człowiek, który nie czyta instrukcji, tylko ciągnie do przodu, …

O piosence „niezasługiwania”

„Nie zasługuję na uznanie”. Czasami dodajemy z przodu jeszcze „Czuję”. „Czuję, że nie zasługuję”. Na komplementy („Ślicznie wyglądasz”, „Wspaniale to zrobiłaś”). Na słowa doceniania („Dzięki Tobie to było możliwe”). Na to, by ktoś nas podziwiał („Ważna jest dla mnie Twoja praca”). Na zapłatę adekwatną do wykonanej pracy. Na podwyżkę. Na …

Wyjąć wiersze z szuflady

„Jan pracuje w banku na wysokim stanowisku menedżerskim. Jest przystojnym, wysportowanym mężczyzną, ma śliczną żonę i córeczkę. Mimo niezaprzeczalnych talentów, które docenia jego środowisko pracy, bardzo ostrożnie kieruje swoją karierą. W swoim banku pracuje już piętnaście lat – i codziennie rano zaczyna z ogromną samodyscypliną dzień, często przyjeżdżając do biura …

Nie wierz mi, nie ceń mnie

Taniec daje mi kontakt z ogromnie witalną częścią mnie (nie tylko taniec, ale on szczególnie). Jeśli zdarzy mi się zapomnieć, kim jestem (znacie pewnie sformułowanie, oddające pewną jakość naszego istnienia: „nie wiem, jak się nazywam”) – ruch wszystko mi przypomina. Wracam po tę odważną, pełną zachwytu cząstkę mnie, która mówi …

Kryształowy pantofelek

Gdy wczoraj wracałam z ośrodka leczenia uzależnień Fundacji Nefesz w Ligocie Polskiej, mignął mi przy wiejskiej drodze krajowej „Kryształowy Dwór”. Na budynku dopisane było jeszcze „sala weselna”. Pałac miał być kryształowy, ale z elewacji odpadał tynk i wydało mi się, że lata świetności to miejsce ma już za sobą. Przyszedł …