O czasie chcę myśleć bez tabu

To zdjęcie zrobiła moja córka Ania w 2018 roku. Mam tu najniższą wagę od czasu urodzenia trójki dzieci i wchodzę bez trudu w rozmiar małego „M”. Tylko dlatego, że ciężko choruję. Zimą tamtego roku dostałam nagle gorączki i czuję okropny, rwący ból karku. Pawełek ma wtedy trzy latka i kładę …

Smakować zwykłe życie, jakie mamy

Żyjemy w erze skrupulatnego liczenia czasu. Zegarki pokazują nie tylko pory dnia czy godziny, jak kiedyś słoneczne zegary, ale i minuty. Możemy umówić się na spotkanie „za kwadrans szesnasta” albo wyjść z domu „za siedem”. W niektórych zegarkach pędzi jeszcze mała wskazóweczka sekundowa i woła do nas „szybciej, szybciej, zdążaj!”. …

Idealnie wysprzątany dom

Jakiż ja miałam przypływ wydajności. Gdy wróciłam wczoraj późno wieczorem z gabinetu, najmłodszy dostał kaszlu jak kanonada artylerii*, a średni stwierdził, że idzie wymiotować. Mąż jest od wczoraj przed świtem w delegacji w Warszawie. W ciszy, która miała zrównoważyć moje gotowanie się w środku, wieszałam pranie i kisiłam ogórki (leżały …

Koi emocje, leczy rany

Sztuka, tak jak przyroda, koi rany. To pytanie, które często słyszę: co zrobić z tym wszystkim, co według porządku natury powinniśmy byli dostać od bliskich, a tak się nie stało? Czasu nie cofniemy. Nie sprawimy sobie literalnie na nowo młodości, dzieciństwa, wzajemnych zakochań i życia wolnego od porzuceń – gdy …

Nowe tematy grup rozwojowych

Kwiecień był miesiącem zakończeń – kończyliśmy także wspólny rozwój w grupie „Czułe odgracanie”. Pisaliście, że była to dla Was grupa, w której udział przekładał się bezpośrednio na jakość Waszego życia. Odzyskiwaliśmy w niej sprawstwo i decyzyjność wobec otaczającej nas przestrzeni. Szukaliśmy sposobów na to, by była piękna, przyjazna i wspierająca. …

Dziękuję Wam za piękne spotkanie

„Mam wrażenie, że Cię dobrze znam, jesteś mi bliska”. „Na kartach książki czuję Twoją obecność, słyszę Twój głos”. „Gosia, ta książka jest piękna!”. Ogrzewają moje serce takie informacje zwrotne od Was. Wysyłaliście mi zdjęcia z nią z różnych zakątków książki, z pociągów, samochodów, pokoi hotelowych, z przyrody – z Polski, …

Emocjonalne utknięcia w bałaganie

To bardzo trudne, gdy własny dom staje się jedynie kolejnym zadaniem, miejscem naszego zatrudnienia na pierwszym albo kolejnym etacie. Kiedy go nie lubimy albo kiedy nie kojarzy się nam z odpoczynkiem, własną przystanią i najczulszym zapleczem – tracimy jakiś istotny element życia. Dom ma do spełnienia bowiem rolę DLA NAS …

Czy będziemy naprawdę odgracać?

To pytanie, które wraca do mnie najczęściej w kontekście grupy rozwojowej „Czułe odgracanie”, która startuje już dzisiaj. „Czy będziemy naprawdę odgracać?”. I odpowiedź brzmi: 'Tak”. Wierzę, że nie ma takiej możliwości, by za uświadamianiem sobie ważnych dla nas potrzeb nie szło w końcu działanie. Wczoraj wróciłam ze zjazdu Szkoły Psychoterapii …

Kontekst dla naszych „nerwów”

Kiedy rozmawiamy o regulowaniu emocji i dbaniu o to, by istniała równowaga pomiędzy mobilizacją naszych układów nerwowych a ich wyciszeniem – nie sposób pominąć fizycznego kontekstu naszego fukcjonowania. Czyli domu i miejsca codziennej pracy. Chaos w sypialni sprawia, że trudniej Ci zasnąć, wstajesz zaś od razu do sytuacji natłoku wrażeń. …

Ostatni dzień „early bird”

Na zdjęciu widzicie kolorową rzeźbę kury, która stoi w pokoju gościnnym u moich serdecznych przyjaciół daleko na południowym zachodzie Niemiec. Zawsze witają nas cukierkami na pościelonych łóżkach. W przedpokoju w górnej części domu stoi stół z maszyną do szycia, bo Heike lubi poeksperymentować. Przestrzenie, gdzie widać pełen miłości namysł w …

Przestrzeń jak kolebka

Przestrzeń wokół nas – przypomina kolebkę. Pisałam o tym w newsletterze na początku tygodnia. To kołyska dla naszych myśli i emocji, by mogły znajdować ukojenie. Ale to ostoja, w której regenerujemy nasze siły. Kolebka najlepszych pomysłów. Miejsce spotkań, świętowania, budowania więzi. Kiedy spełnia dobrze swoją rolę, odpoczywamy w niej, gdy …

(Nie)przypadkowe przedmioty

Przypadkowe przedmioty w naszym otoczeniu nie są dziełem przypadku. Odzwierciedlają nasze emocjonalne utknięcia, psychiczne obrony, przekonania i przymusy. Gdyby do naszych przestrzeni wszedł Sherlock Holmes (obojętnie ten młody z najnowszego serialu czy stary), odkryłby o nas mnóstwo faktów. Znalazłby powtarzające się wzorce, według których zapraszamy do naszego przedmiotu. Mógłby coś …