Myśli przy pieczeniu chleba

Dorota Blumczyńska, psycholożka i psychoterapeutka z Zespołu Wyspy Mocy, zaproponowała, że możemy pisać ze sobą w tej przestrzeni social mediów listy i mi ten pomysł bardzo się spodobał. Wszystkie (do tej pory dwa) znajdziecie na naszych fejsbukach i instagramach, ale tym chcę się podzielić się na blogu, żeby Wam opowiedzieć, …

Co mówią ludzie? #3

Mnie też porusza ta „inspirująca i żywa społeczność”, która tworzy się w grupach rozwojowych. Cieszę się widząc, jak ciepłe są powitania, jak dobrze przyswojona zasada, że sobie nawzajem nie doradzamy i nie oceniamy. Ania napisała o atmosferze – i z atmosferą jest tak, że ją współtworzą konkretni ludzie swoimi postawami. …

Co mówią ludzie? #1

Historie uczestników zapadają we mnie głęboko. W grupie rozwojowej poznajemy się po kawałeczku. Tyle i tylko tyle, ile każdy zdecyduje się ujawnić. Są osoby, które przychodzą posłuchać i nie decydują się na dzielenie swoimi kawałkami – i zawsze zachęcam do tego, by iść za swoim wyborem sposobu uczestniczenia w grupie. …

Zmęczona i przeszczęśliwa

– Jak wyglądam? – pytam męża, gdy spotykamy się w naszym pracowo-domowym dzianiu przy ekspresie do kawy. Czuję od środka przeogromne ssanie w dół, ciążenie ku bezruchowi, zmęczenie. – Zmęczona jesteś. No widać, że zmęczona jesteś. Pytam, bo jakbym sobie nie dowierzała. A przecież to zmęczenie mówi do mnie. O …

Biblioteka z kursami Ci się prezent(uje)

Zawsze mi się wydaje, że tyle piszę do ludzi o tym, co robię i do czego zapraszam, że wychodzi z tego drugi etat, a ja wypadam z lodówki. A potem przyjaciółka, która czasem korzysta z mojej pracy, mówi mi: „Co Ty tam robisz w listopadzie, tyle się u mnie działo, …

Jak dzieci mówią: „Zobacz mnie”

Dzieci mówią do nas cały czas, całymi sobą. Gdy mają dzień, pięć albo siedemnaście lat. My znamy (przynajmniej czasami) język, który ubiera w słowa to, czego chcemy albo co przeżywamy. Dzieci nie mają tak wielkiego repertuaru słów, gdy jest im trudno albo gdy już powiedziały, jak umiały, a my nie …

„Idź sobie przemyśleć”

Dzieci wysłane do izolacji na „przemyślenia”, nie myślą o tym, o czym chcieliby rodzice. O czym myśli roczne dziecko, które – wsadzone do łóżeczka ze szczebelkami, bo „było niegrzeczne” – widzi mamę, znikającą za zamkniętymi drzwiami? O tym, że nie wiadomo, czy nie znikła na zawsze. Że nie wiadomo, jak …

Skupiony, uważny, wrażliwy

Coaching to w powszechnym odbiorze ziemia nieznana, głównie dlatego, że coachami nazywają siebie również ludzie, którzy w życiu nawet w pobliżu podyplomowej szkoły coachingu nie stali. W zbiorowej świadomości pokutuje więc obraz kogoś, kto udziela rad, mówi, jak się ubierać, co zjeść na śniadanie albo jak żyć, podaje siebie za …

Co się odsłoni, gdy powiesz „boję się”?

Łatwiej jest mówić „Jestem zestresowany/a” niż „Boję się”. Ktoś zestresowany dźwiga wielkie odpowiedzialności i poważnie traktuje życie. (A ktoś „wyluzowany” – to lekkoduch, nieodpowiedzialny, nieogarnięty życiowo). Ktoś zestresowany zmierza ku sukcesom. Nie ma czasu usiąść – znaczy że jest kimś ważnym i potrzebnym światu. „Zestresowany” ma powody, by się stresować. …

Stres – przyjaciel albo wciągający wir

Stres, a właściwie reakcja stresowa, pełni rolę naszego przyjaciela (tak tak, przyjaciela!), który pomaga nam zmobilizować się do działania, które przyniesie nam skutek, jakiego potrzebujemy. Gdyby nie pobudzenie, które odczuwasz na myśl o egzaminie albo prezentacji na forum Twojego zespołu w pracy, nie zaczęłabyś/zacząłbyś zbierać materiałów, uczyć się i robić …

Przywracanie wrażliwości

Przewlekły stres stępia naszą wrażliwość. Od strony fizjologicznej, stępia naszą wrażliwość na ból albo skupia nasz odbiór bólu  w ciele w jednym dominującym obszarze (na przykład ze stresu może boleć brzuch, ale wówczas nie czujemy, co się dzieje z resztą naszego ciała) – o czym pisze Robert Sapolsky w swojej …

Czekał na wycieraczce

Kiedy kończyliśmy z wrześniową grupą rozwojową pogłębianie relacji z własnym ciałem, naturalnym wydało mi się, że nie możemy go w kolejnym projekcie porzucić. A jeśli cierpi ono z jakichś powodów, to myślę, że najbardziej ze stresu. Nie pytałam dlatego uczestników o wybór kolejnego tematu, bo ten dla mnie prosił się …