Cisza leczy, piękno otula

„Ale tam mało ludzi?”, napisał do mnie serdeczny kolega, któremu wysłałam pocztówkę z miasta wzniesionego na morzu na palach, które znajduje się na liście światowego dziedzictwa kultury. Był sierpień, „high season”, umówmy się: ludzi tyle, że płyniesz pośród nich jak w rzece, w której ryby w gęstych ławicach nie zwracają …

Piąte „Nie zabijaj”

Chciałam Wam napisać, że „wewnętrzny artysta” to część nas samych, którą wielu ludzi systematycznie pozbawia życia. A potem przychodzi mi taka myśl, że słowo „wewnętrzna część nas samych” nie oddaje całego dramatu. Bo spychać ten kawałek siebie w nicość – to nie jak odciąć sobie rękę, tylko jak wywalić jedno …

Możesz odstawać, jak ryba(k)

Na moim deszczowym lipcowym urlopie – malowałam. Szybko, dwa obrazy na raz, bo moja fryzjerka-malarka nauczyła mnie: „Jak ci zostanie farby, namaż na drugim płótnie, będziesz mieć tło. Bo szkoda farby”. Częściej w życiu mówimy „Szkoda czasu”, niż że „farby szkoda”. Szkoda kolorów, pomysłów, czasu spędzonego na oddechu. Już lepszy …

Odpowiedzialny dorosły

„Twórcze życie jest dla hippisów” – może ktoś pomyśleć, widząc oczyma wyobraźni zapuszczony dom, nieodpowiedzialne decyzje, bujanie w obłokach. Sztuka – to rozrywka dla każdego. Wytchnienie i radość. To możliwość rozwoju. Lekarstwo dla skołatanego serca albo egzystencjalnego bólu. Ludzie odpowiedzialni, podejmujący dorosłe decyzje, mogą być twórczy. Mogą się bawić i …

W wysokiej wieży, otoczonej fosą?

Gdy pisanie książki o granicach ma już na widoku bardzo konkretną metę w postaci terminu oddania manuskryptu do Wydawnictwa, mam pokusę, by zaszyć się przed światem w wysokiej wieży. Nie dogoni mnie tam paczka w paczkomacie, księgowość, pranie albo głód w rodzinie. Niech szumi mi morze albo chociaż wiatr, skoro …

Karmić się pięknem po łyżeczce

„Ty co chwila stajesz i robisz zdjęcia”, mówiły do mnie moje chłopaki. Starszy leciał do przodu, żeby wyrobić się z planem, młodszy chciał dotrzeć gdziekolwiek i wrócić na zapowiadane na plakatach party w basenie na campingu. Cóż, ja przystawałam, żeby złapać te cudne obrazy w żywej galerii. 3D, a właściwie …

Życie w małej torebce

To jest torebka wielkości A5, czyli zeszytu. W niej gruby brulion do szkicowania z motywem „Starry Night” Vincenta van Gogha (z Temu). Wypakowane z torebki widzicie pudełko z pocztówkami do własnego namalowania/narysowania szwajcarskiej firmy papierniczej (kupione na Amazonie). I metalowe pudełko z akwarelami i sprytnym pędzelkiem, zawierającym pojemnik na wodę …

Artystyczna Randka

Czym jest „Artystyczna randka” według Julii Cameron? To czas, jaki spędzamy sami ze sobą, zabierając siebie w piękne miejsce. Tym miejscem może być powieść, która czytasz, zwiedzanie muzeum, wyjście do parku, kina, teatru. Może nią być samotny spacer. Chodzi o czas, gdy niczego nie produkujesz i nie domykasz zadań. To …

Najdroższa (sercu) sztuka

To zdjęcie z wystawy malarstwa w najczęściej przeze mnie odwiedzanej galerii handlowej we Wrocławiu. Na specjalnie podświetlonych i wyeksponowanych stoiskach można obejrzeć reprodukcje w oryginalnym rozmiarze dzieł znanych malarzy ostatnich stuleci, jakie widzieliśmy wszyscy w podręcznikach do plastyki. Rozumiem, że pokazywanie, za ile je sprzedano na aukcji, ma dzisiejszemu człowiekowi …

Urodzinowa zniżka – jeszcze do soboty

To są bardzo dobre kursy online ⭐ Lekcje są krótkie (około 25-30 minut), materiały PDF są śliczne i dają pole do głębokiego namysłu. Z okazji urodzin przygotowałam dla Was zniżkę aż 50%, więc zamiast 180 zł za każdy kurs zapłacicie jedynie 90 z kodem „Happy50” bez cudzysłowu. W bibliotece znajdziecie …

Opiekunowie mojego czasu

W moim domu jest mnóstwo zegarów.   Kiedyś tykanie napełniało mnie lękiem, dziś kocham ten dźwięk, gdy jestem sama w domu, a one cicho mi towarzyszą.   Ich tykanie mówi mi o tym, że czas jest dla mnie prezentem, przysłanym z największą miłością i troską. Żebym mogła istnieć i cieszyć …

List do mnie sprzed dwóch lat

Dwa lata temu napisałam do siebie ten list. Napisałam go w ostatnim dniu pobytu w miejscu ukrytym na mniej uczęszczanym pojezierzu daleko, daleko od mojego domu. W cudnym domu, do którego kocham wracać. Napisałam do siebie, o czym potrzebuję pamiętać – a na pewno nie będę, gdy przyjadę za rok …