„A” jak „adaptacja”
Robiliśmy to dopiero co na początku wakacji – adaptowaliśmy się do wakacji. W moim poczuciu, a pewnie z doznaniach wielu z Was, było to przyjemniejsze niż adaptacja, przed którą stajemy teraz. Rodzice i nie rodzice. Wszyscy witaliśmy lato, z długimi dniami, pięknymi zachodami słońca, lodami, goframi i jakimś większym lub …