Zazdrość wzięta za rękę
Mniej mnie tutaj było, bo – jak określiłam swój luty wczoraj na Kręgu – byłam pochłonięta. Jak nurek zwiedzający podwodne światy byłam sercem i sprawstwem przy kilku (w sumie wielu) projektach. Napiszę Wam o nich po kawałeczku. Wczoraj urzeczywistnił się jeden z nich – Krąg Kobiet z „Mapą Zazdrości” Julii …